Ian William Craig – Thresholder
Jarek Szczęsny:

Grobowa ekspansywność.

System – Plus
Paweł Gzyl:

Duńscy weterani ambientu plus Nils Frahm.

Igor Boxx – Kabaret
Jarek Szczęsny:

Słuchanie do namysłu.

Objekt – Cocoon Crush
Paweł Gzyl:

Egzotyczny kolaż mikrodźwięków.

Julia Holter – Aviary
Jarek Szczęsny:

Uzasadniona epickość.

Shlømo – Mercurial Skin
Paweł Gzyl:

Elektroniczna retromania.

SHXCXCHCXSH – OUFOUFOF
Paweł Gzyl:

Rytmiczne wariacje.

Jessica Moss – Entanglement
Jarek Szczęsny:

Swoją drogą.

Book Of Air – Se (in) de bos
Łukasz Komła:

Ambient na osiemnastu muzyków!

Kittin – Cosmos
Paweł Gzyl:

Kittin ciągle ta sama, choć już bez „Miss”.

Remek Hanaj – Wysiadywanie góry
Jarek Szczęsny:

Strefa słyszenia.

Jan Wagner – Nummern
Łukasz Komła:

To nie numerologia, to czyste emocje!

Adam X – Recon Mission
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku – w rytmie techno i EBM.

Neneh Cherry – Broken Politics
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od masowej popularności.



ACT! – Universalist

Fairlight CMI znow w modzie.

Amerykański producent David Psutka jest wyjątkowo aktywny w ostatnich latach – a to dzięki uruchomieniu w 2015 roku swej własnej oficyny Halocline Trance. Tylko na przełomie 2017 i 2018 roku ukazały się aż trzy różne jego wydawnictwa: „Perfect Lung”, album nagrany z Ipek Gorgun, „Pure, Beyond, Approach”, nowa płyta projektu Egyptryxx oraz „What Mountain”, drugi krążek prowadzonego przezeń tria Anamai. Co ważne: każdy z tych longplayów był na stosunkowo wysokim poziomie i świadczył, że inwencja producenta jeszcze się nie wyczerpała. Potwierdza to również jego kolejny projekt – ACT!

Dziewięć firmowanych tym szyldem nagrań układa się w panoramę muzycznych fascynacji Psutki, skoncentrowanych oczywiście na latach 80. Najwięcej mamy tu eksperymentalnego fusion, czyli ekstrawaganckiego połączenia jazzowych harmonii z syntetycznym brzmieniem, typowym choćby dla końcowych dokonań zespołu Weather Report („Test”). W kilku miejscach te agresywne kaskady akordów wzbogaca egzotyczna melodyka – co prowadzi nas wprost bogatej skarbnicy japońskich brzmień elektronicznych z tamtej dekady, od electro-popu do muzyki z gier komputerowych, od YMO do Yasuaki Shimizu („Ecstatica/On Patrol)”.

W kilku kompozycjach słychać mocniejsze uderzenie – a połamane i zbasowane bity przybliżają nagrania ACT! do tanecznego electro, które w tamtych czasach grały brytyjskie grupy w rodzaju 400 Blows czy Cabaret Voltaire („Trader”). Ten wątek prowadzi nas wprost do syntetycznego industrialu z końca lat 80. – i rzeczywiście słychać tu choćby echa soundtracku do filmu „Tetsuo” Chu Ishikawy („Lava Valley”). Na drugim biegunie do tych hałaśliwych nagrań leżą tu utwory czerpiące inspirację z muzyki intymnej: ambientu („U Don’t Know”), new age („Unity Mind”) i kosmische musik („Para”).

Wszystko to składa się na wielobarwny koktajl, przywołujący mniej lub bardziej znane reminiscencje muzyczne sprzed trzech dekad. Brzmienia, jakie Psutka serwuje na płycie „Univesalist” skoncentrowane są na dźwiękach, jakie w tamtym czasie uzyskiwano za pomocą syntezatora Fairlight CMI. Kiedy wszedł on do powszechnego użytku w 1985 roku, muzyka elektroniczna przeżyła prawdziwą rewolucję. Potem szybko okazało się, że trochę plastikowe, trochę pompatyczne brzmienia instrumentu wydają się być kiczowate. Czas zmienia jednak percepcję – i oto dziś Fairlight CMI znów może być atrakcyjny.

Halocline Trance 2018

www.halocline-trance.com

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze