Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.

Thomas Fehlmann – Los Lagos
Paweł Gzyl:

Dyskretny urok muzyki niemieckiego weterana.

Amnesia Scanner – Another Life
Paweł Gzyl:

Przebojowa wersja awangardy.



ACT! – Universalist

Fairlight CMI znow w modzie.

Amerykański producent David Psutka jest wyjątkowo aktywny w ostatnich latach – a to dzięki uruchomieniu w 2015 roku swej własnej oficyny Halocline Trance. Tylko na przełomie 2017 i 2018 roku ukazały się aż trzy różne jego wydawnictwa: „Perfect Lung”, album nagrany z Ipek Gorgun, „Pure, Beyond, Approach”, nowa płyta projektu Egyptryxx oraz „What Mountain”, drugi krążek prowadzonego przezeń tria Anamai. Co ważne: każdy z tych longplayów był na stosunkowo wysokim poziomie i świadczył, że inwencja producenta jeszcze się nie wyczerpała. Potwierdza to również jego kolejny projekt – ACT!

Dziewięć firmowanych tym szyldem nagrań układa się w panoramę muzycznych fascynacji Psutki, skoncentrowanych oczywiście na latach 80. Najwięcej mamy tu eksperymentalnego fusion, czyli ekstrawaganckiego połączenia jazzowych harmonii z syntetycznym brzmieniem, typowym choćby dla końcowych dokonań zespołu Weather Report („Test”). W kilku miejscach te agresywne kaskady akordów wzbogaca egzotyczna melodyka – co prowadzi nas wprost bogatej skarbnicy japońskich brzmień elektronicznych z tamtej dekady, od electro-popu do muzyki z gier komputerowych, od YMO do Yasuaki Shimizu („Ecstatica/On Patrol)”.

W kilku kompozycjach słychać mocniejsze uderzenie – a połamane i zbasowane bity przybliżają nagrania ACT! do tanecznego electro, które w tamtych czasach grały brytyjskie grupy w rodzaju 400 Blows czy Cabaret Voltaire („Trader”). Ten wątek prowadzi nas wprost do syntetycznego industrialu z końca lat 80. – i rzeczywiście słychać tu choćby echa soundtracku do filmu „Tetsuo” Chu Ishikawy („Lava Valley”). Na drugim biegunie do tych hałaśliwych nagrań leżą tu utwory czerpiące inspirację z muzyki intymnej: ambientu („U Don’t Know”), new age („Unity Mind”) i kosmische musik („Para”).

Wszystko to składa się na wielobarwny koktajl, przywołujący mniej lub bardziej znane reminiscencje muzyczne sprzed trzech dekad. Brzmienia, jakie Psutka serwuje na płycie „Univesalist” skoncentrowane są na dźwiękach, jakie w tamtym czasie uzyskiwano za pomocą syntezatora Fairlight CMI. Kiedy wszedł on do powszechnego użytku w 1985 roku, muzyka elektroniczna przeżyła prawdziwą rewolucję. Potem szybko okazało się, że trochę plastikowe, trochę pompatyczne brzmienia instrumentu wydają się być kiczowate. Czas zmienia jednak percepcję – i oto dziś Fairlight CMI znów może być atrakcyjny.

Halocline Trance 2018

www.halocline-trance.com

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze