Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



ACT! – Universalist

Fairlight CMI znow w modzie.

Amerykański producent David Psutka jest wyjątkowo aktywny w ostatnich latach – a to dzięki uruchomieniu w 2015 roku swej własnej oficyny Halocline Trance. Tylko na przełomie 2017 i 2018 roku ukazały się aż trzy różne jego wydawnictwa: „Perfect Lung”, album nagrany z Ipek Gorgun, „Pure, Beyond, Approach”, nowa płyta projektu Egyptryxx oraz „What Mountain”, drugi krążek prowadzonego przezeń tria Anamai. Co ważne: każdy z tych longplayów był na stosunkowo wysokim poziomie i świadczył, że inwencja producenta jeszcze się nie wyczerpała. Potwierdza to również jego kolejny projekt – ACT!

Dziewięć firmowanych tym szyldem nagrań układa się w panoramę muzycznych fascynacji Psutki, skoncentrowanych oczywiście na latach 80. Najwięcej mamy tu eksperymentalnego fusion, czyli ekstrawaganckiego połączenia jazzowych harmonii z syntetycznym brzmieniem, typowym choćby dla końcowych dokonań zespołu Weather Report („Test”). W kilku miejscach te agresywne kaskady akordów wzbogaca egzotyczna melodyka – co prowadzi nas wprost bogatej skarbnicy japońskich brzmień elektronicznych z tamtej dekady, od electro-popu do muzyki z gier komputerowych, od YMO do Yasuaki Shimizu („Ecstatica/On Patrol)”.

W kilku kompozycjach słychać mocniejsze uderzenie – a połamane i zbasowane bity przybliżają nagrania ACT! do tanecznego electro, które w tamtych czasach grały brytyjskie grupy w rodzaju 400 Blows czy Cabaret Voltaire („Trader”). Ten wątek prowadzi nas wprost do syntetycznego industrialu z końca lat 80. – i rzeczywiście słychać tu choćby echa soundtracku do filmu „Tetsuo” Chu Ishikawy („Lava Valley”). Na drugim biegunie do tych hałaśliwych nagrań leżą tu utwory czerpiące inspirację z muzyki intymnej: ambientu („U Don’t Know”), new age („Unity Mind”) i kosmische musik („Para”).

Wszystko to składa się na wielobarwny koktajl, przywołujący mniej lub bardziej znane reminiscencje muzyczne sprzed trzech dekad. Brzmienia, jakie Psutka serwuje na płycie „Univesalist” skoncentrowane są na dźwiękach, jakie w tamtym czasie uzyskiwano za pomocą syntezatora Fairlight CMI. Kiedy wszedł on do powszechnego użytku w 1985 roku, muzyka elektroniczna przeżyła prawdziwą rewolucję. Potem szybko okazało się, że trochę plastikowe, trochę pompatyczne brzmienia instrumentu wydają się być kiczowate. Czas zmienia jednak percepcję – i oto dziś Fairlight CMI znów może być atrakcyjny.

Halocline Trance 2018

www.halocline-trance.com

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze