ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.

Gary Holldman – Celina EP
Paweł Gzyl:

Poznański producent rozwija skrzydła.



Djedjotronic – R.U.R.

EBM bez udziwnień.

Djedjotronic, za którym kryje się francuski producent i DJ – Jérémy Cottereau, nagrywający głównie dla berlińskiego labelu Boysnoize, wydaje swój pierwszy LP zatytułowany „R.U.R.”

To materiał silnie osadzony w stylistyce nieco mrocznego electro, robotycznego techno czerpiącego mocno z wczesnego Kraftwerka („Avatars Have No Organs”), a także EBM (szczególnie kawałek „Cops”, czy „Take Me Down”). W tym ostatnim, głosu użyczył wokalista legendarnego brytyjskiego EBM, Nitzer Ebb – niejaki Douglas McCarthy.

Ambientowa uwertura w postaci „Dr Rossum” to jedyny spokojny i minimalistyczny moment na płycie. Najwięcej jest jednak melodyjnego electro i EBM, które zadziornie pojawia się nawet w samym tytule jednego z utworów – „Electric Body”. Jest to w pełni produkcja współczesna, pozbawiona charakterystycznego dla dawnych nagrań, lo-fi’owego brudu, niedbalstwa, punkowej bezkompromisowości.

Dużo tutaj twardych, metalicznych, zdeformowanych struktur, które nie mają znamion eksperymentu. Wpisują się w korzenie tych brzmień. To akurat duży plus, że najnowsza produkcja Djedjotronic nie przytłacza przekombinowaniem, pretensjonalnymi, eksperymentalnymi ambicjami.

Całość emanuje atmosferą izolacji, która przywołuje skojarzenia z chłodnymi relacjami człowiek-maszyna. Dzieje się tak być może przez wspomnianą rytmiczną robotykę, industrialne zacięcie kompozycji.

Zwieńczeniem albumu jest tytułowy „R.U.R.”, który pompatycznym bitem wprowadza nas w taneczną elektronikę, która niebezpiecznie zbliża się do granicy zła, kiczu, prostoty, który o mały włos może zamienić się w prostactwo. Ale spokojnie, to w pełni kontrolowany zabieg.

Boysnoize Records
Djedjotronic

14.09.2018 | Boysnoize Records

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze