John Tejada – Live Rytm Trax
Paweł Gzyl:

Jak brzmi muzyka amerykańskiego producenta na żywo?

Various Artists – Pop Ambient 2019
Paweł Gzyl:

Soundtrack do przejścia jesieni w zimę.

Slam – Athenaeum 101
Paweł Gzyl:

Godzinna podróż przez historię elektroniki.

Vril ‎– Anima Mundi
Ania Pietrzak:

Orbitowanie bez cukru.

Wolność – Outlines
Jarek Szczęsny:

Skład marzenie.

Chrissy – Resilience
Paweł Gzyl:

Rave dla muzycznych erudytów.

Jacek Sienkiewicz – On And On
Paweł Gzyl:

Twarde bity i kosmiczna elektronika.

Black Sea Dahu – White Creatures
Łukasz Komła:

Silny uścisk szczerego debiutu!

Rings Around Saturn – Rings Around Saturn
Paweł Gzyl:

Stylowe techno i electro z Antypodów.

Kelly Moran – Ultraviolet
Jarek Szczęsny:

Po nitce na księżyc.

Kuzu – Hiljaisuus
Jarek Szczęsny:

Konieczna dawka brutalizmu.

Antigone – Rising
Paweł Gzyl:

Tour de force francuskiego producenta.

Kaos Protokoll – Everyone Nowhere
Łukasz Komła:

Było pytanie, jest odpowiedź!  

We Will Fail – Dancing
Jarek Szczęsny:

Wywrotka przed metą.



A Lily / Kin Hana

O nowych EP-kach A Lily i Kin Hana tylko na Nowej Muzyce! Wielka Brytania vs USA. Dwa nieprzeciętne głosy i światy muzyczne, które warto poznać!

A Lily – „Id-Dar Tal-Missier” (Blank Editions | 31.08.2018)

Nie wiem czy kojarzycie taki brytyjski zespół jak Yndi Halda? Jeśli nie, to podpowiem, że multiinstrumentalista James Vella (aka A Lily) jest jego założycielem. W tym roku grupa wydała na winylu jedno dłuższe i bardzo dobre nagranie „A Sun​-​Coloured Shaker”. Projekt A Lily z kolei rozpoczął oficjalnie swój żywot w 2006 roku. Z tamtego okresu pochodzi płyta „Wake:Steep”. Później były jeszcze inne wydawnictwa, choć nieczęsto wypuszczane przez Vella, więc minęło już siedem lat od poprzedniego krążka „Thunder Ate The Iron Tree” (2011).

Najnowsza EP-ka „Id-Dar Tal-Missier” (z języka maltańskiego oznacza „Dom Ojca”) powstała właśnie w domowym zaciszu, gdzie Vella nagrał praktycznie sam ścieżki wszystkich instrumentów – a słychać gitarę, banjo, wiolonczelę, organy, ksylofon, chińską harfę guzheng, perkusję i elektronikę. Na skrzypcach zagrał Daniel Neal, czyli członek Yndi Halda. Inspiracje artysty są dość szerokie, wymienia dokonania Wernera Herzoga i Apichatponga Weerasuthakula, serial „Stranger Things”, swego psa o imieniu Sully, książki Cormaca McCarthy’ego, Gabriela Garcii Marqueza, Johna Cheevera i Carsona McCullersa oraz podróże do Indii, Ameryki Południowej i na Bliski Wschód.


„Id-Dar Tal-Missier” to niecałe trzydzieści minut muzyk, od której trudno się uwolnić. Niby nic takiego nowego, a jednak A Lily zaskakuje autentycznym i świeżym przekazem. Songwriterska melancholia w wydaniu Vella sięga korzeniami do post-rocka oraz przyjmuje odcienie różnych kultur. Fani Mount Eerie, Sufjana Stevensa, Julii Holter, Nic Gray & The Random Orchestra czy elektronicznego Helios (w tym roku wydał bardzo udany album „Veriditas”) nie będą zawiedzeni nową muzyką A Lily!

Strona A Lily »Profil na Facebooku »

Kin Hana – „Au Sable” (Black Medow | 24.08.2018)

Aaron Carroll – tancerz, aktor, kompozytor, muzyk i wokalista, objawił się parę lat temu pod nazwą Longshoreman (warto sprawdzić). Pochodzi z południa Stanów Zjednoczonych, ale od wielu lat mieszka i tworzy w Nowym Jorku. „Au Sable” jest jego debiutancką EP-ką nagraną pod nowym pseudonimem jako Kin Hana. Nazwa projektu Carrolla to imię i nazwisko japońskiego pradziadka ze strony ojca, a sam tytuł „Au Sable” skrywa w sobie także ciekawą historię. Au Sable to niewielkie miasto w stanie Nowy Jork, w którym na początku zamieszkał Carroll i założył tam restaurację. Pewnego dnia został obrabowany przez golfistę. Ostatecznie ława przysięgłych uniewinniła Johna Montague’a, choć świadkowie rozpoznali go. Paranoja systemu sprawiedliwości.

„Au Sable” wypełniło sześć dojrzałych utworów, jakie można śmiało zestawić z Songs: Ohia, Bonnie „Prince” Billym czy Vicem Chesnuttem. Echo tego ostatniego dobitnie usłyszałem w znakomitej kompozycji „Johnny”. Kin Hana, podobnie jak A Lily, lubi nasycać brzmienie gitary elektroniką, dlatego też w paru momentach przepływa ambientonowo-dronowa smuga. „Au Sable” to jedno z najciekawszych (tuż obok A Lily) wydawnictw tego roku z okolic szeroko rozumianego songwritingu. Polecam!

Strona Kin Hana »Profil na Facebooku »

*Na zdjęciu: Kin Hana

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze