Wpisz i kliknij enter

GusGus – attention


po ukazaniu się płyty „this is normal” (1999) w dziewięcio-osobowej ekipie gus gus nastąpiły poważne zmiany personalne. odeszła hafdis huld, potem magnus johnsson, daniel august i inni. w 2000 roku herb legovitz i biggi veira wydali płytę ze swoimi wczesnymi muzycznymi pracami („gus gus vs. t.world”) i to oni, obok stef stefanssona i nowej wokalistki – urdur hakonardotirr (earth) stanowią trzon dzisiejszego gusgus. 27 kwietnia 2002 roku ukazał się zupełnie nowy album, nazwany „attention”. muzyka na nim zawarta to krok w stronę zimnej i surowej muzyki tanecznej, odwołującej się do klimatu elektro-dźwięków z pierwszej połowy lat 80. mocne, monotonne, automatyczne bity, przesycone chłodem dźwięki starych analogowych syntezatorów i oszczędne wokale: oto „attention”. próżno szukać jakichkolwiek „żywych” instrumentów: wszystko tu jest wściekle automatyczne, mechaniczne. „myślę, że muzyka elektroniczna jest przyszłością; przecież coraz więcej zespołów używa nowej elektroniki, mając świadomość jej wielkiej siły oddziaływania” – mówi biggi veira. i choć na attention jest kilka kawałków, których naprawdę warto posłuchać („desire”, „call of the wild”, „your moves are mine”) nie zmienia to jednak faktu, że dla fanów nowa płyta gusgus będzie rozczarowaniem (ocierające się o tandetę kawałki „i.i.e.” czy „attention”). na pewno jest to najtrudniejszy krążek w dotychczasowym dorobku grupy – i nie dlatego, że penetruje zupełnie nowe muzyczne przestrzenie. attention jest albumem trudnym właśnie ze względu na wielki ładunek tej bezdusznej, syntetycznej elektroniki, przez którą czasem ciężko przebrnąć. nie ma tu piękna zawartego na debiutanckim „polydistortion” – jest za to muzyka stworzona z myślą o tanecznych parkietach, o występach na żywo. kto wie, może attention stanie się klubowym hitem roku 2002, choć jak na razie, płyta przyjmowana jest raczej chłodno.
2002







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy