Wpisz i kliknij enter

Jacopo Carreras – From Bed To Couch


Urodzony w Rzymie, szybko wsiąkł w miejscową scenę muzyczną, grając w zespołach jazzowych i rockowych. Kiedy rozpoczął studia inżynierii lotniczej i filozofii, zachwycił się nową elektroniką, co sprawiło, że podjął kolejny kierunek na uczelni – muzykę komputerową – i stanął za deckami. Didżejowanie zaprowadziło go do Berlina, gdzie do dziś grywa w modnych miejscach, choćby w mniejszej sali słynnego klubu Berghain – Panorama Bar. Kiedy postanowił zacząć realizować własne nagrania, niemal całkowicie zrezygnował z ogólnie dostępnych programów i napisał kilka własnych. Wykorzystując je, nagrał debiutancki album wydany przez młodą berlińską wytwórnię Lan Muzic.
Trzy wcześniej wydane jej nakładem single Jacopo Carrerasa zdefiniowały swego twórcę jako specjalistę od minimal techno. Nie brak zatem takiego grania na „From Bed To Couch”. Nagrania te dalekie są jednak od klasycznych schematów gatunku. Najbardziej oczywisty w tym zestawie wydaje się być „One Sentence” – mamy tu mocny bit wsparty brzęczącym loopem i sonicznym pasażem klawiszy. Ale i tak niespodziewanie pojawia się w nim melancholijna partia fortepianu – jakby wycięta z melodyjnych nagrań w stylu euro-trance. „Gentle Touch” zaczyna się od połamanych bitów electro, które w miarę trwania utworu zostają podbite twardym pulsem techno. Brzęczące i piszczące loopy przeplatają się tu ze sobą, stanowiąc kontrapunkt dla kosmicznych efektów tworzących tło kompozycji. Podobnie jest w „Manky”. W połowie tego techno-killera rozbrzmiewają plemienne perkusjonalia, upodabniając nagranie do hipnotycznego tribalu. Mało tego – potem wkradają się strzeliste akordy trance`owych klawiszy oraz energetycznie warczący bas w stylu nu-rave.

Wpisany w kontekst estetyki micro „Y2K” początkowo przyjaźnie cmoka zgrabnie klikającym bitem, by z czasem obrosnąć w masywny bas i złapać twardszy rytm – towarzyszy temu narastająca kaskada szorstkich akordów, rozpryskująca się o oniryczne tło utkane z lekko pląsających klawiszy. I wreszcie – „Anarko-F”: transowe techno, w które włoski producent wplata dwa zaskakująco zestawione ze sobą elementy – psychodeliczną partię przesterowanej gitary i zdeformowany na industrialną modłę wokal.
Gdyby tylko te utwory wypełniały „From Bed To Couch” mielibyśmy do czynienia z płytą znakomitą. Niestety, coś podkusiło Carrerasa, aby urozmaicić tę klubową jazdę zupełnie niepasującymi do niej elementami. W efekcie dostajemy na albumie coś w rodzaju ekscentrycznego funk-rocka („Rox Tox”), wykręconego na hiphopową modłę IDM („She-Is”) czy flirtującego z muzyką współczesną ambientu („Gamoolosi”). Nagrania te, nie dość, że psują wydźwięk całości, to same w sobie nie zachwycają niczym szczególnym, sprawiając wrażenie udziwnionych na siłę popisów, mających pokazać słuchaczowi muzyczną erudycję włoskiego producenta.
Czasem warto kosztem powściągnięcia swych ambicji, skoncentrować się na tym, co się robi najlepiej – przypadek Jacopo Carrerasa aż nazbyt dobitnie potwierdza tę zasadę.
lan-muzic.com | myspace.com/exerciseone1 | myspace.com/jacopocarreras
2008







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
beau
beau
13 lat temu

sure thing! Konkrety przesle na priva…yo!

K3
K3
13 lat temu

@ beau: zapraszasz? 😉

beau
beau
13 lat temu

@K3:

albo przyjedz na bawimbawim – gwarantuje, ze sie rozbujasz hehe…

maly lans 😉 pozdro

beau
beau
13 lat temu

Historia dowodzi, ze kondycja minimalu rozklada sie sinusoidalnie na przestrzeni czasu. Mimo, iz spadek formy i stagnacja czasem doskwieraja to jednak za chwile zauwazalna jest wybitna kreatywnosc. To minimalny paradygmat jest obecnie uzywany jako trzon co ciekawszych eksperymentow (nie tylko na polu elektroniki) i ewolucja (o ktorej pisze Stinky) jak i mutacje i symbiozy z roznymi formami pozwalaja na przecieranie nie-eksplorowanych do tej pory zakamarkow dzwiekowych. K3 daj minimalowi szanse 😉
Naprawde wiele albumow (bo o setkach mistrzowskich 12 nie wspomne) , ktore ostatnio chocby wypuszczono kruszy stanowczosc Roberta Henke.

paide
paide
13 lat temu

Ostatni download ze strony Henkego, miks z Deadbeatem był strasznie nudny, aż zacząłem się zastanawiać za co ja tego Pana lubię?

Stinky
Stinky
13 lat temu

Nie zgadzam się z Robertem Henke. Minimal to w tej chwili najbardziej kreatywny nurt elektroniki. Oczywiscie zdarzaja sie slabsze nagrania, ale generalnie ten styl ciagle sie rozwija i ewoluuje. I to w coraz ciekawszych kierunkach. Trzeba sie w nim tylko rozsmakowac!

K3
K3
13 lat temu

Niestety, ten i wiele innych albumów z kręgu minimal techno potwierdzają słowa Roberta Henke z Monolake: ten gatunek stał się śmiertelnie nudny…

Polecamy