Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.

Various Artists – Total 19
Paweł Gzyl:

Witamy jesień z Kompaktem.

Alessandro Cortini – Volume Massimo
Jarek Szczęsny:

Wyłapywanie wadliwych elementów.



Robert Logan – Cognessence


Robert Logan wystąpi na tegorocznej edycji Festiwalu Nowa Muzyka, warto zatem przybliżyć twórczość tej postaci, zwłaszcza że jej nazwisko dopiero niedawno zaistniało w świadomości elektronicznego świata. Przyznać jednak trzeba, że zaledwie 20-letni Brytyjczyk o węgierskich korzeniach miał mocne wejście – zeszłorocznym debiutem „Cognessence” Brian Eno zachwycił się tak bardzo, że zaprosił Logana do współpracy nad muzyką do filmu „Taxi to the Dark”.
Obcując z albumem, nagranym podobno w ogrodowej altanie, łatwo zrozumieć propozycję ojca chrzestnego „ambientu”, który mógłby być również ojcem, jeśli nie dziadkiem Logana. Nie tylko o różnicę wieku chodzi; obu łączy podobna otwartość umysłu, uwielbienie dla eksperymentu i naginania muzycznych schematów oraz niewiarygodna wręcz precyzja. Każda sekunda „Cognessence” stanowi obiekt starannie przemyślanego i wygenerowanowanego planu, każdy utwór jawi się jako wciągający, charakterystyczny i pełny, zaś każdy sampel znajduje się pod perfekcyjną kontrolą. Matematyczna bezduszność? Wręcz przeciwnie – duch w maszynie. „To spontaniczne doświadczenie, nawet jeśli często mam zamysł utworu i nawet jeśli moje korzenie tkwią w klasycznym komponowaniu i tradycyjnym instrumentarium”, mówi Logan i nie kłamie: muzyka płonie żywym ogniem („Trip”), wstrząsa nagłymi porywami („In Suspension”), , hipnotyzuje („Cloud Of The Unknowing”), narkotyzuje („Morphs”), obezwładnia nieprzeniknionym mrokiem w mieszkaniu Freda i Renee Madisonów („Lost Highway”), czasami zaprasza też na parkiet – zarówno na główną scenę („Sanza”), jak i do chillout-roomu („Pop”). Partie akustyczne zostały nagrane przez samego autora oraz Andreę Black (wokal) i Francisa Logana (skrzypce), a następnie cyfrowo wmanipulowane w eteryczną, wielobarwną mozaikę. Z dojrzałością, jakiej nie powstydziliby się giganci gatunku. Jaki to właściwie gatunek? IDM, dubstep, a może inkrustowany krautrockiem dark ambient? Taka fuzja to oczywiście żadna nowość, lecz Logan bezbłędnie wyczuwa każdą konwencję oraz ich mutacje z innymi, nadając wysłużonym patentom świeżą, olśniewającą jakość.
„Próbowałem stworzyć coś nie tylko skomplikowanego i zachwycającego pod względem technicznym, ale również bezpośredniego i pełnego emocji”. Trudno o lepszą realizację tych słów, niż „Cognessence”. Boleśnie pominięta w rankingach, również przeze mnie, stanowi prawdziwą perłę, natomiast jej twórca wyrasta na sporą nadzieję sceny elektronicznej. Wielki debiut, dla mnie już teraz jeden z najlepszych w kończącej się dekadzie.
2007

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. ffwd

    bardzo dobra płyta

Kto linkował?

  1. Podsumowanie Roberta Logana | Nowamuzyka.pl