Wpisz i kliknij enter

Robert Logan – Cognessence


Robert Logan wystąpi na tegorocznej edycji Festiwalu Nowa Muzyka, warto zatem przybliżyć twórczość tej postaci, zwłaszcza że jej nazwisko dopiero niedawno zaistniało w świadomości elektronicznego świata. Przyznać jednak trzeba, że zaledwie 20-letni Brytyjczyk o węgierskich korzeniach miał mocne wejście – zeszłorocznym debiutem „Cognessence” Brian Eno zachwycił się tak bardzo, że zaprosił Logana do współpracy nad muzyką do filmu „Taxi to the Dark”.
Obcując z albumem, nagranym podobno w ogrodowej altanie, łatwo zrozumieć propozycję ojca chrzestnego „ambientu”, który mógłby być również ojcem, jeśli nie dziadkiem Logana. Nie tylko o różnicę wieku chodzi; obu łączy podobna otwartość umysłu, uwielbienie dla eksperymentu i naginania muzycznych schematów oraz niewiarygodna wręcz precyzja. Każda sekunda „Cognessence” stanowi obiekt starannie przemyślanego i wygenerowanowanego planu, każdy utwór jawi się jako wciągający, charakterystyczny i pełny, zaś każdy sampel znajduje się pod perfekcyjną kontrolą. Matematyczna bezduszność? Wręcz przeciwnie – duch w maszynie. „To spontaniczne doświadczenie, nawet jeśli często mam zamysł utworu i nawet jeśli moje korzenie tkwią w klasycznym komponowaniu i tradycyjnym instrumentarium”, mówi Logan i nie kłamie: muzyka płonie żywym ogniem („Trip”), wstrząsa nagłymi porywami („In Suspension”), , hipnotyzuje („Cloud Of The Unknowing”), narkotyzuje („Morphs”), obezwładnia nieprzeniknionym mrokiem w mieszkaniu Freda i Renee Madisonów („Lost Highway”), czasami zaprasza też na parkiet – zarówno na główną scenę („Sanza”), jak i do chillout-roomu („Pop”). Partie akustyczne zostały nagrane przez samego autora oraz Andreę Black (wokal) i Francisa Logana (skrzypce), a następnie cyfrowo wmanipulowane w eteryczną, wielobarwną mozaikę. Z dojrzałością, jakiej nie powstydziliby się giganci gatunku. Jaki to właściwie gatunek? IDM, dubstep, a może inkrustowany krautrockiem dark ambient? Taka fuzja to oczywiście żadna nowość, lecz Logan bezbłędnie wyczuwa każdą konwencję oraz ich mutacje z innymi, nadając wysłużonym patentom świeżą, olśniewającą jakość.
„Próbowałem stworzyć coś nie tylko skomplikowanego i zachwycającego pod względem technicznym, ale również bezpośredniego i pełnego emocji”. Trudno o lepszą realizację tych słów, niż „Cognessence”. Boleśnie pominięta w rankingach, również przeze mnie, stanowi prawdziwą perłę, natomiast jej twórca wyrasta na sporą nadzieję sceny elektronicznej. Wielki debiut, dla mnie już teraz jeden z najlepszych w kończącej się dekadzie.
2007







Jest nas 13 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] Typy zanotował i przetłumaczył Maciek Kaczmarski. Logan jest autorem znakomitych płyt „Cognessence” i „Inscape”, a także albumu „The Sublime” wydanego pod szyldem […]

ffwd
ffwd
12 lat temu

bardzo dobra płyta

Polecamy