Wpisz i kliknij enter

Natural Snow Buildings – Waves Of The Random Sea

Post-rock niezmiennie pełni rolę enklawy dla artystów, którzy swoje eksperymenty chcą zamknąć w instrumentarium typowym dla muzyki rockowej. Dwudziestominutowe gitarowe hybrydy, choć z początku mogły zafascynować, to z czasem podzieliły los większości nowości – spowszedniały. Co jednak, gdyby do procesu twórczego podejść uzbrojonym w pokaźną paletę instrumentów akustycznych, których gra unisono nasuwa podejrzenie o posiadaniu niemałej kolekcji pamiątek z podróży po krajach Wschodu, lub jest rezultatem pokaźnych zakupów na eBayu? Dobrą odpowiedzią na to pytanie zdają się być ostatnie dokonania Natural Snow Buildings.

Najlepiej potraktować ten album jak słuchowisko, gdyż momentami nie sposób nie odnieść wrażenia, iż filmowa atmosfera towarzysząca choćby ‘This Ice Fortress’ została celowo spreparowana dzięki wykorzystaniu odgłosu wolno jadącego drewnianego wozu oraz wrzasku przelatujących ptaków, co właściwie wystarczyło, by nadać rys fabularny tej kompozycji pozwalający na osobiste uzupełnienie muzyki swoim scenariuszem. Rozbudowane utwory osnute mistyczną aurą są istnym poligonem doświadczalnym – inkrustowane sennymi wokalizami i partiami solowymi egzotycznych instrumentów zanurzonymi w psychodelicznych majakach nie dają się jednoznacznie zaszufladkować. Muzyka Natural Snow Buildings często zbliża się gatunkowo do stylistyki ambientu, w której nacisk położony jest na umiejętne operowanie minimalnymi zmianami rytmu oraz melodii. O nudzie nie może być jednak mowy, gdyż z pozoru mało skomplikowane utwory w trakcie skupionego odbioru obnażają mnogość wykorzystanych do nagrań instrumentów – od syntezatorów klawiszowych i uzupełniających się nawzajem partiach gitar po różnorakie perkusjonalia i drewniane aerofony.

Grupie nie sposób odmówić pomysłowości – kontrapunktem zamykającym kompozycje ‘Still Desert’ oraz ‘This Ice Fortress’ są ciche ballady ze słowami wyszeptanymi drżącym falsetem. Tworzą niesłychanie intymny klimat tak odmienny od zawiłych, medytacyjnych tworów, w jakich specjalizuje się Natural Snow Buildings, a odpowiedzialny za nie jest Mehdi Ameziane – męska połówka tego francuskiego duetu.

W przeciwieństwie do głównego nurtu post-rockowych zespołów dynamika oraz stopniowanie napięcia nie są fundamentalnym składnikiem brzmienia Natural Snow Buildings. Kompozycje o wyraźnym orientalnym rysie nadanym przez dźwięki sitaru i fletu z równoczesną marginalizacją gitary elektrycznej, będącej najczęściej jedną ze składowych tła, stały się dla Solange Gularte i Mehdiego Ameziane drogą do wykreowania oryginalnego stylu i głównym powodem, dla którego warto sięgnąć po tę produkcję.

Płyta ‘Waves Of The Random Sea’ udowadnia, iż post-rock wcale nie musi być oparty na rozpędzających się przez kilkanaście minut rzężących gitarach, które w kulminacyjnym momencie gasną, bądź przeistaczają się w jazgotliwy kłąb chaosu. Utwory pełne improwizacyjnej swobody utrzymanej w duchu muzyki folkowej tchną świeżością wyróżniając się na tle zespołów niestroniących od rozległej, wielowymiarowej formy. Post-hippisowska, psychoaktywna pigułka rozszerzająca świadomość.

Blackest Rainbow | 31.01.2011

4/5







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Baasch – Noc

Once upon a night, seven clubs away