Clipping – There Existed an Addiction to Blood
Jarek Szczęsny:

Wrota piekieł zostały otwarte. 

MONOH – MONOH
Łukasz Komła:

W oparach myśli.

ISAN – Lamenting Machine
Paweł Gzyl:

Najbardziej wyciszona płyta angielskiego projektu.

Stephen Mallinder – Um Dada
Paweł Gzyl:

Efektowny powrót weterana.

Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.



Podsumowanie Mikołaja Bugajaka

Miniony rok podobnie jak 2010, obfitował w wiele interesujących pozycji. Dla Mikołaja Bugajaka – kiedyś Noona, dziś założyciela Nowe Nagrania i producenta występującego pod własnym nazwiskiem – upłynął przede wszystkim na dwóch albumach. Jakich? Sprawdźcie sami.

***

Trudno mi podsumować miniony rok, ze względu na dużą ilość pracy, ale i niewielką liczbę tytułów, które mnie zainteresowały. W naszych czasach poziom rejestracji muzyki jest tak fatalny, że „jak muzyka” zabrzmiały dla mnie tylko dwie płyty: „Scratch My Back” Petera Gabriela i lekko naciągana pod rok 2011 „Tron: Legacy”, czyli ścieżka dźwiękowa stworzona przez Daft Punk.

Peter Gabriel to mój ulubiony wokalista, jedyny w swoim rodzaju, a przede wszystkim artysta o olbrzymim szacunku dla samego procesu tworzenia. Warto poczytać o tym jak nagrywał „Scratch My Back”, jeszcze lepiej posłuchać samej płyty.

Wybór „Trona” jest o tyle prosty, że bez tej jakości muzyki, filmu nie dało by się już kompletnie obejrzeć. Cenię pracę Daft Punka za precyzję, wyczucie konwencji oraz świetną i oszczędną realizację.

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Motu

    Albo dajcie sobie spokój z podsumowaniami ;]

  2. Heliosphaner

    To podsumowanie wniosło to, że Michał Bugajak był zapracowany. Zajebiste podsumowanie. Skupcie się już na roku 2012.