Wpisz i kliknij enter

Various Artists – Stellate 4

Berlińska wytwórnia kończy ten niezwykle udany dla niej rok ostatnią częścią serii „Stellate”. Podobnie jak poprzednio, najnowszy zestaw tworzy osiem nagrań czterech różnych artystów. I znów dostajemy zaskakująco udane kompozycje, łączące dawne i obecne trendy w eksperymentalnej elektronice.

Zaczyna się niezwykle mocno – to sam Luke Slater ukrywając się pod pseudonimem L.B. Dub Corp proponuje nam dwie odsłony swych awangardowych objawień. „Choctaw Dub” stanowi hołd artysty dla indiańskiego plemienia zamieszkujące niegdyś południowo-wschodnie tereny obecnego USA. Mamy tutaj zatem hipnotyczny puls i szamańskie okrzyki, które brytyjski producent zanurza w studyjnych szumach i trzaskach poddanych glitchowej obróbce. Efekt jest niesamowity – jak zetknięcie dawnego mistycyzmu ze współczesną technologią. Drugi utwór ma bardziej statyczny charakter. „Indulgent Dub” balansuje bowiem między chmurnym industrialem a niepokojącym ambientem, uwodząc tęsknie plumkającymi klawiszami podbitymi nisko zawieszonym pochodem basu.

Potem otrzymujemy dwie kompozycje francuskiego kolektywu Dscrd. „Aedificare” to zgodnie z łacińskim tytułem dźwiękowa „budowla” – skonstruowana z kolejnych warstw studyjnych defektów i radiowych zakłóceń, wspartych na solidnym szkielecie z miarowo pulsującego rytmu. „Ineritum” ma bardziej wertykalny charakter. Kompozycje rezonuje bowiem rwanym bitem, który wiedzie ją przez glitchowe efekty do wyciszonego finału.

Ci, którzy znają tegoroczny krążek „Geotope” duetu Sendai, tworzonego przez Petera Van Hoesena i Yvesa De Meya, wiedzą czego można się spodziewać po wspólnych preparacjach obu tych twórców. I nie ma zawodu – najpierw rozbrzmiewa „Without The Written Word (Part 1)”, atakując wolno kroczącymi akordami masywnego basu i metalicznymi ukłuciami świdrujących klawiszy. Potem duet dokonuje śmiałej dekonstrukcji klasycznego dubstepu – bo na „Without The Written Word (Part 2)” składają się z jednej strony zwaliste uderzenia tektonicznego bitu, a z drugiej – piekące smagnięcia zdeformowanych syntezatorów.

Na finał dostajemy dwie nowe kompozycje Jamesa Ruskina. Weteran brytyjskiego techno zaskakuje niekonwencjonalnymi dla siebie brzmieniami. „Cabin Fever” to nastrojowy prepar wywiedziony z post-industrialnych eksperymentów końca lat 80. Majestatyczny dron niesie tutaj bowiem mocno zbasowane partie klawiszy zatopione w głębokich odmętach onirycznej elektroniki. Jeszcze lepiej wypada „Cast Down” – bo to z kolei podniosły ambient o przepięknej melodii wprowadzanej przez subtelne dźwięki nostalgicznego fortepianu.

Jeśli zestawimy ze sobą wszystkie nagrania z poszczególnych części serii „Stellate”, ułożą się one nam w fascynującą podróż przez wszelkie możliwe odmiany eksperymentalnej elektroniki. Począwszy od niepokojących nagrań Lucy`ego po niezwykłej urody kompozycje Jamesa Ruskina. To jakby wędrówka przez mroki ludzkiej duszy – ku jaśniejącym promieniom eschatologicznego świtu.

Stroboscopic Artefacts 2012

www.stroboscopicartefacts.com

www.facebook.com/StroboscopicArtefacts







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

3 pytania – Lilli Kane

Lilly Kane, chińska artystka, która dziś wydaje debiutanckie EP w Intruder Alert, odpowiada na nasz tradycyjny zestaw trzech pytań.