Wpisz i kliknij enter

Zeitgeber – Zeitgeber

Doświadczenia w tworzeniu techno – przeniesione na teren abstrakcyjnej elektroniki.

Właściwie to spotkanie było nieuniknione. Wszak to właśnie Jochema Paapa należy uznać za jednego z najważniejszych prekursorów industrialnego techno. Wystarczy posłuchać tylko jego albumu „Shocking Hobby” z 2000 roku – te połamane bity i przesterowane basy słychać obecnie w co drugim nagraniu z tego kręgu. Holenderski producent lubił jednak również poeksperymentować z bardziej abstrakcyjną elektroniką. Dowodem tego przede wszystkim jego płyty opublikowane przez Fax w 1999 roku – dwie części „Vrs-Mbnt-Pcs 9598”.

W twórczości Luki Mortellaro słychać było fascynację dokonaniami Paapa od samego początku. To przede wszystkim skłonność do breaków – podsłuchana choćby w najwcześniejszych nagraniach holenderskiego twórcy, umieszczonych na płytach „Ginger” i „G Spot”. Do tego upodobanie do mrocznego nastroju – widoczne w twórczości Speedy J od płyty „Public Energy No. 1”. No i śmiałość w eksperymentowaniu z dźwiękiem. Bo przecież Paap mógł pozostać na etapie rave’owego „Pullover”, a jednym zamachem ręki przekreślił swoją komercyjną wartość trudnymi krążkami dla NovaMute.

„Zeitgeber” zaczyna się wyjątkowo mocno – bo niemal od pierwszych sekund atakują nas brutalne dźwięki cyfrowego noise’u i dronowego basu („Closely Related”). Wypływający z dalekiego tła ambientowy pasaż wiedzie nas jednak w stronę glitchowych eksperymentów – deformujących miarowy bit i metaliczne efekty („These Rhythms”). Kiedy rozbrzmiewają skorodowane smugi eterycznych syntezatorów, wydaje się, że dubowe bujanie przyniesie ukojenie. To jednak tylko cisza przed budzą – bo niespodziewanie eksploduje bomba ziarnistego hałasu („Skin”).


Kiedy milknie zgiełk, wyłaniają się z niego dubstepowe bity zanurzone w strumieniach ambientowych dźwięków – i to chyba najbardziej konwencjonalny fragment zestawu („None Of Their Defects”). Rozwibrowana fala rdzawych akordów przywołuje wspomnienie dawnych dokonań Basic Channel – Paap i Mortellaro dodają jednak od siebie etniczny motyw klawiszowy („From Here”).

„Now Imagine” ma wyjątkowo rozbudowany charakter. W ciągu prawie dziesięciu minut trwania kompozycji, przez głośniki przewalają się rytmiczne loopy i szeleszczące hi-haty, kosmiczne syntezatory i pastelowe podkłady. Czy to hołd obu producentów dla nieograniczoności ludzkiej wyobraźni? Plemienny puls ozdobiony perlistymi klawiszami w „Before They Wake” eksponuje psychodeliczny charakter płyty. Jej finał zostaje jednak rozegrany na fabryczne rytmy i horrorową elektronikę w „Display 24” – przypominając nieco klimat wspomnianego „Shocking Hobby”.

Pofolgowanie swojej pasji do eksperymentowania mogło się zakończyć dla obu twórców nadmiernym skomplikowaniem struktur dźwiękowych. Tak się jednak nie stało. Niemal wszystkie utwory z albumu są wpisane w zwięzły i krótki format. Ta dyscyplina pomogła tylko tworzonej przez nie muzyce – eksponując dynamikę i nastrój poszczególnych nagrań. Takie podejście do dźwiękowej materii obaj producenci zawdzięczają zapewne swym klubowym doświadczeniom z techno. Przeniesione na teren abstrakcyjnej elektroniki, zaowocowały one intrygującym i wciągającym albumem.

Stroboscopic Artefacts 2013

www.stroboscopicartefacts.com

www.facebook.com/StroboscopicArtefacts

www.speedyj.com

www.facebook.com/djspeedyj

www.facebook.com/lucyofficial







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Wojtek
Wojtek
7 lat temu

powinniscie zrobic konkurs na wygranie tego albumu. Jedna z najbardziej ciekawych pozycji w roku 2013, swietny collab

Polecamy