Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.



An On Bast & Maciej Fortuna – Live

Elektronika połyka dźwięki, wije się wokół nich i znowu okazuje się być godnym partnerem żywej materii.

Doczekaliśmy się ponownej współpracy pomiędzy An On Bast i Maciejem Fortuną. Niedawno duet z Poznania wydał album pt. „Live” z nagraniami koncertowymi. Większa część materiału została zarejestrowana w Synagodze pod Białym Bocianem we Wrocławiu podczas Festiwalu Ambientalnego w grudniu 2012 roku, a kilka innych utworów pochodzi z występu w Cafe Pianola w Bydgoszczy. Zapewne obie postaci są doskonale znane czytelnikom Nowej Muzyki, a w szczególności Anna Sudy jako An On Bast. Macieja Fortunę należy kojarzyć z wieloma prestiżowymi osiągnięciami (nominacja do Fryderyka i m.in. dwukrotny tytuł „Nowej Nadziei”, przyznany mu przez czytelników gazety „Jazz Forum”). Na co dzień wykładowca Akademii Muzycznej w Poznaniu.

Płyta „Live” to kolejna próba pokazania, w jaki sposób muzyka elektroniczna koresponduje z jazzowym światem na polskim gruncie. Album wypełnił zestaw dziesięciu kompozycji, gdzie tytuły poszczególnych nagrań to po prostu czas ich trwania.

Pierwszy utwór „03’50” jest delikatnym i spokojnym wstępem, rozgrzewką przed całością. Długo nie trzeba czekać, bo już w „06’26” dochodzi do głosu zagęszczona rytmika instrumentów perkusyjnych generowanych przez elektronikę w połączeniu z mnogimi jazzowymi tematami Fortuny. Stłumione brzmienie trąbki, rozpoczynające trzecie nagranie „06’40” to taka łezka historii w stronę tego instrumentu i Milesa Davisa, którą jednak szybko ocieramy aby przenieść się bliżej Nilsa Pettera Molværa.

Mocnym gruntem płyty „Live” jest oczywiście wysokiej próby warstwa elektroniczna tworzona przez An On Bast. Ukazuje to czwarte nagranie „06’21”, jedne z najlepszych. Minimalistyczny bit, zwiewne partie trąbki z wykorzystaniem live electronics, a nawet pojawiające się sample brzmienia fletu są kwintesencją stylu tego duetu.

Powykręcanej na różne strony elektroniki, przetworzonych brzmień trąbki i skrzydłówki (flugelhorn) Fortuny w dalszej części krążka jest całe mnóstwo. Niekiedy ocierają się o awangardę. Jestem ciekaw jakby wypadła współpraca naszego duetu z Arve Henriksenem i jego Supersilent? Do tego składu zaprosiłbym jeszcze wrocławski Mikrokolektyw.

Dłuższych form na „Live” nie mogło zabraknąć. Nagranie ósme „11’27” przedstawia artystów z drugiej strony. Rozpoczyna je aksamitne pasmo trąbki, w tle rozrzucone elektroniczne szkice, gdzie po chwili wkracza wyraźny, transowy rytm z przyczajonym w oddali ambientem. Muzycy z poważną świadomością na żywo mieszają przeróżne odcienie elektroniki. Fortuna doskonale manewruje dysharmoniami i nakładanymi na siebie partiami trąbki, co już z daleka pachnie inteligentną improwizacją.

W ostatnim nagraniu „07’33” duet złożył ukłon w stronę już nieżyjącego wybitnego polskiego trębacza jazzowego Andrzeja Przybielskiego. Utwór zaczyna się słowami muzyka, które zostały kilkakrotnie zapętlone podczas trwania tej kompozycji. Podobnie uczynił ostatnio Skalpel z głosem Krzysztofa Pendereckiego.

Odrzucając warstwę skojarzeń, domysłów i naleciałości, bo od tego typu myślenia nie sposób już dzisiaj uciec, duet z Poznania kroczy własną ścieżką po polskiej scenie, w rezultacie konsekwentnie ją karczując. Sterylność i precyzja to słowa-klucze do albumu „Live”. A przede wszystkim wyjątkowy klimat, jaki udało się stworzyć podczas dwóch koncertów, który bardzo dobrze połączył się w jedną i nieprzewidywalną całość. Koncert mknie jak pociąg toczący się wąskim torem. Artyści nie prowadzą nas w przysłowiowy las, a jedynie zabierają w wyjątkową i rozpędzoną podróż z dźwiękiem, przez plątaninę i chaszcze ich eksperymentów, w których aż kipi od pomysłowości. Z drobnymi przystankami wyłącznie na żądanie słuchaczy.

26.05.2013 | Fortuna Music

Strona Macieja Fortuny »Strona An On Bast »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. _}{_Comp_{}_

    Nieznany zespół, z przyjemnością posłucham.

  2. gibon

    Co to znaczy live electronics? I czy dead electronics?