Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.



AlunaGeorge – Body Music

AlunaGeorge, czyli twórcy świeżego elektro-popu z Wysp po serii przebojowych singli, remixów i featuringów, w końcu zaprezentowali swój debiutancki krążek. Co na nim znajdziemy? Po kolei…

W skład zespołu wchodzi 25-letnia wokalistka Aluna Francis, bardzo wysoka, pół-indyjka, pół-jamajka, która zaczynała przygodę z muzyką, w dobrze recenzowanym zespole My Toys Like Me oraz producent George Reid, który początkowo udzielał się na gitarze w indie rockowej grupie Colour. Poznali się poprzez internet ( dokładnie przez myspace.com) w 2009 roku, kiedy George zaproponował zrobienie remixu utworu „Sweetheart” dla macierzystej formacji Aluny.

AlunaGeorge – „You Know You Like It”

W połowie 2011 już jako duet wypuścili pierwszy podwójny singiel „We Are Chosen/Analyser”. Już w tych 2 utworach można odnaleźć elementy charakteryzujące styl AlunaGeorge. Oryginalny, aksamitny i nieco dziecięco brzmiący wokal, w połączeniu z elektronicznym szkieletem podkładu, opartego na łączeniu najnowszych rozwiązań glitch-hopowo-dubstepowych a la Hudson Mohawke, z tym co najlepsze w amerykańskim R&B spod znaku The Neptunes czy Timbalanda z czasów ś.p. Alliyah. Guardian użył na określenie tej mieszanki, łatwo nasuwającego się, ale trafnego terminu pop-step.

„Body Music” zawiera 14 utworów (w tym 1 bonus dostępny w wersji Deluxe), 3 z nich to znane już numery, które stopniowo rozbudzały apetyt na całe danie. „You Know You Like It” oparty jest na pulsie bzyczącego niczym bąk basu, „Attracting Flies” na bardzo prostej melodii generowanej przez brzmienie fletu, a „Your Drums, Your Love” na wokalnym samplu „Your drums, we’re drumming, your drums”. Wszystkie wymienione wyróżniki wraz z nieprzeciętnie melodyjnymi refrenami łączy fakt, iż wkręcają się w ucho w stopniu wręcz niemożliwym. Z resztą, to chyba właśnie domena dobrej piosenki popowej.

AlunaGeorge – „Your Drums, Your Love” (Launched At Red Bull)

Tempa na „Body Music” są zróżnicowane, choć zawsze czuć, że mają jednego ojca. W otwierającym „Outlines” oniryczne pady kołysane są w wolnym hip-hopowym nurcie, „Kaleidoscope Love” mogło by być popowym singlem Kylie Minogue, „Diver” usiane jest tasującymi cykaczami, w „Lost and Found” londyńczyk miesza bity w iście 2-stepowym rondlu, by znowuż w zamykającym „Friends To Lovers” sięgnąć po post-dubstepowy minimalizm z szuflady Jamesa Blake’a.
Reidowi zdarza się sięganie po zabieg pitchowania zsamplowanego głosu Francis („Best Be Believing”, „Bad Idea”, „Diver” czy „Body Music”) i buduje z niego ciekawy haczyk, który z czasem może zostać swego rodzaju autorską parafką twórcy.

Teksty, które w większości były pisane przez wokalistkę na sofie tuż za grzebiącą w muzyce drugą połówką duetu, krążą w okolicach tematyki powikłanych relacji damsko-męskich, towarzyszącym temu napięciu o „lekkim zabarwieniu erotycznym”. Nie znajdziemy tu wyszukanych metafor i zwrotów stylistycznych, choć można odnaleźć ciekawe zestawienia jak, np. w „Attracting Flies”:

Let away fairy tales and, little white lies
Everything you exhale
Is attracting flies

AlunaGeorge – „Attracting Flies”

Całość albumu kończy cover wielkiego hitu z 1995 roku, a mianowicie „This Is How We Do It” Montella Jordana. Nie jest to rewolucyjna wersja (czuć, deklarowany w wywiadach szacunek do lat 90′), raczej lekkie uwspółcześnienie tematu po 18 latach. Choć sam fakt, że całość tekstu (zarówno rapowe jak i śpiewane partie) wykonuje subtelna kobieta, zmienia postrzeganie tego parkietowego szlagieru.

AlunaGeorge jest zespołem, który z pewnością ma pomysł na siebie, pomysł, który poprzez swą nowoczesną przebojowość, dość łatwo kupuje zarówno co raz to szerszą publiczność ( muzyka używana podczas pokazów Vouge czy w popularnym serialu „Skins”) jak i poważną krytykę, o czym może świadczyć nominowanie do nagrody brytyjskich krytyków Brit Awards. „Body Music” jest albumem utrzymanym w jednej tonacji, co jest równocześnie jego zaletą i wadą. Spójność krążka sprawia, że wędrówka przez 50 minut materiału mija szybko i bezboleśnie. Trochę jakbyśmy pogrążyli się w zamyśleniu, patrząc na kredowy sufit, leżąc przy tym na arktycznie świeżej pościeli w śnieżnobiałej sypialni. Czujemy się przyjemnie, ale po otrzeźwieniu nie wszytko pamiętamy z tego snu na jawie…

P.S.
Zespół świetnie prezentuje się na żywo ( żywa sekcja rytmiczna!) dlatego warto zaznaczyć,
że wystąpi na Scenie Trójki podczas najbliższego OFF Festivalu, 02.08.13.

link do wydarzenia »

29.07.13 | Island Records

strona AlunaGeorge »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »Profil na YouTube »instagram »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.