Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.



Dąbrowski Sorey Duo – Steps

Muzyka na dziesięć kroków.

Między Tomaszem Dąbrowskim a Tyshawnem Soreyem doszło do spotkania „na szczycie”. Zawsze mam takie mocne skojarzenia, gdy pojawia się kolejny duet jazzowy i rządzą tylko dwa instrumenty: trąbka i perkusja.

Album „Steps” powstał dzięki warsztatom prowadzonym przez bębniarza Tyshawna Soreya w 2011 r. w Sopocie, z inicjatywy School of Improvisational Music, gdzie też obaj muzycy się poznali. Rok później duet nagrał swój materiał w Nowym Jorku. Longplay ukazał się nakładem warszawskiej oficyny For Tune.

„Steps” to dziesięć kompozycji autorstwa Dąbrowskiego, dziesięć kroków w stronę niezwykle intymnej muzycznie przygody. Mogłoby się wydawać, że na albumie będzie dominować brzmienie trąbki, ale to jednak perkusja Soreya wytwarza istotną przestrzeń dla swawolnych partii Dąbrowskiego. Charakterystyczne przytłumione dźwięki trąbki pląsają z free jazzowym zacięciem. I da się wyczuć, że poszczególne frazy przeleżały już jakiś czas w głowie artysty by mogły odnaleźć się pośród perkusyjnych kaskad Tyshawna Soreya.

Styl Dąbrowskiego jest bliski temu, co prezentuje amerykański trębacz Wadada Leo Smith, ale i nie brak w jego grze szaleństwa Billa Dixona. Skomplikowane rytmy jakie serwuje Sorey potrafią w kilka sekund stać się zwykłymi, prostymi tematami oraz mogłyby zostać użyte w nagraniu rockowej kapeli pokroju Nirvany, do której zresztą przyznaje się sam muzyk w jednym z wywiadów mówiąc: (…) dla mojego pokolenia Nirvana i Prince są równie ważni jak Pierre Boulez czy John Cage.

Niekiedy te proste rytmy Soreya przeradzają się w połamany i niesamowicie zawiły strumień uderzeń w cały zestaw perkusyjny. Podobnie jest też z trąbką Dąbrowskiego. Artysta dosłownie wyciska z niej swoje melodie, ciągnąc krótką frazę aż do momentu, gdy wylatują z instrumentu niezliczone ilości nut. Nie myślcie, że postrzegam ich wspólne granie jako rodzaj bieganiny na czas, gdzie jak któryś z artystów zmęczy się to pojawia się wypełniacz, czyli tzw. plumkanie. Muzycy bardzo dobrze odczytują swoje intencje, które udało im się w niezwykle kreatywny sposób zamienić na poszczególne tematy i melodie. Da się usłyszeć także wpływy XX-wiecznej europejskiej awangardy. Krążek „Steps” na pewno ucieszy nie tylko fanów improwizowanego jazzu, ale znajdą na nim coś dla siebie ci, którzy lubią podeptać sztampowe wykorzystanie trąbki i perkusji w jazzie.

Chciałbym jeszcze krótko przedstawić sylwetki obu artystów.

Tyshawn Sorey to bardzo utalentowany amerykański perkusista i kompozytor młodego pokolenia, dysponujący unikalnym i bardzo indywidualnym brzmieniem. Do tej pory wydał trzy solowe płyty i ma na koncie wspólne koncerty z czołówką światowego jazzu.

Z kolei Tomasz Dąbrowski jest jednym z najbardziej oryginalnych polskich trębaczy. Na co dzień mieszka w Danii, gdzie też ukończył Akademię Muzyczną w Odense. Jego dyskografia liczy już sobie ponad dziesięć płyt zarejestrowanych w różnych składach. W zeszłym roku wydał materiał nagrany z dwoma duńskimi muzykami pt. „Tom Trio”, który został doceniony wśród krytyków i trafił do najlepszych płyt jazzowych w Polsce roku 2012, a sam Dąbrowski został nominowany do Nagrody Muzycznej Fryderyk w kategorii muzyka jazzowa – debiut roku 2012.

Moja ocena: 4/5

02.07.2013 | For Tune

For Tune »Profil na Facebooku »Tomasz Dąbrowski »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.