BNNT – Middle West
Jarek Szczęsny:

Gorzka pigułka.

Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?



David Berezan – Allusions Sonores

Po raz kolejny field recording zawitał do świata akuzmatycznych fantazji.

Kanadyjski artysta David Berezan powrócił z drugim albumem wydanym przez znakomitą wytwórnię empreintes DIGITALes z Montrealu. Berezan to doskonale wykształcony kompozytor, który ukończył kilka prestiżowych uczelni w swoim kraju, jak i za granicą. Od wielu lat mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie w 2003 r. na Uniwersytecie w Birmingham zrobił doktorat z kompozycji elektroakustycznej. Za to w 2012 r. uzyskał tytuł profesora na Uniwersytecie w Manchesterze. Już od ponad dziesięciu lat jego artystyczne zainteresowania skupiają się przede wszystkim wokół akuzmatyki. Sam termin pochodzi od Pitagorasa. Jednak dopiero w XX wieku akuzmatyka w muzyce nabrał na znaczeniu za sprawą działań dwóch francuskich kompozytorów Françoisa Bayle’ego i Jean-Claude’a Lallemanda (GRM) oraz dzięki monumentalnej pracy Pierre’a Schaeffera pt. „Akuzmatyka” dotyczącej obiektów dźwiękowych.

Najnowszy krążek „Allusions Sonores” Berezana to ciekawe zestawienie niekonwencjonalnych brzmień elektroakustycznych i nagrań terenowych, wpisujących się w estetykę akuzmatyki. Kompozycje Berezana powstawały na przestrzeni ostatnich sześciu lat. Nagranie „Buoy” to wejście w środowisko dźwiękowe różnych boi morskich, reagujących w odmienny sposób na ruch morza. Zróżnicowane właściwości boi wykorzystuje się przy nawigacji, jak również do badań naukowych. Eksperymenty Berezana przybrały formę swoistej deszyfracji języka morza i wykoncypowanych przestrzeni. Utwór „Badlands” jest związany z jego rodzinnym regionem w prowincji Alberta, gdzie artysta zarejestrował nagrania terenowe. Krajobraz w tamtej części Kanady imponuje swoją potęgą i różnorodnością, tak też nagranie Berezana jest intrygującą fuzją odgłosów brzęczących owadów, cykad i świerszczy zamienionych w elektroakustyczną opowieść.

Kompozycja „Nijō” teleportuje słuchacza do wnętrza japońskiej świątyni w Kioto. Berezan skupił się na nagraniu dźwięków o wysokich częstotliwościach. W trakcie chodzenia po drewnianych podłogach (nazywanych uguisubari) w świątyni można zaobserwować charakterystyczne odgłosy, które brzmią niczym jak śpiew ptaków i spełniają funkcję systemu bezpieczeństwa chroniącego przed intruzami. Berezan zderzył ze sobą przesiąknięte tradycją dźwięki świątyni z obrazem współczesnej Japonii (np. pęd pociągu jadącego z dużą prędkością).

Przeskok do innej części świata nastąpił w utworze „Galungan”. Artysta wybrał się na wyspę Bali, aby zarejestrować tam dźwięki jakie usłyszał podczas święta Galungan – według wierzeń miejscowej ludności, to czas kiedy duchy przodków odwiedzają ziemię. Falujące powietrze unoszące się nad ryżowymi polami i okrzyki podczas nocnych tańców religijnych – napędzane transowym rytmem gamelanów, zostały zamknięte w formę cyfrowych i sonorystycznych konwulsji dźwiękowych. Z drugiej strony mamy delikatne i harmoniczne struktury, które powstały w wyniku elektroakustycznych tąpnięć. Z kolei w „Thumbs” kompozytor przedstawił zmodyfikowane brzmienia tradycyjnego instrumentu balijskiego – odpowiednika afrykańskiej kalimby.

Na płycie „Allusions Sonores” mamy niezwykle gęstą, intensywną oraz wymagającą muzykę. Nagrania Davida Berezana bezsprzecznie wpisują się nurt akuzmatyki. Autor zatarł wszystkie tropy umożliwiające dotarcie do źródła dźwięku. Ciężko jest w danym momencie precyzyjnie wskazać odgłos boi czy skrzypiącej podłogi. Album „Allusions Sonores” to również nagromadzenie wielu inspiracji oraz stanowi swego rodzaju estetyczne i dźwiękowe szaleństwo. Poszczególne utwory znakomicie odnajdują się jako single, ale jako całość materiał traci na swojej wartości. Zabrakło mi jakiejś wyraźnej wizji na tym krążku i odnoszę wrażenie, że Berezan jest trochę zagubiony w tej kwestii. Pomimo tego warto sprawdzić w jaką stronę podążają elektroakustyczne eksperymenty w wykonaniu kanadyjskiego artysty.

2013 | empreintes DIGITALes

Utwory z „Allusions Sonores” do odsłuchania na stronie wytwórni empreintes DIGITALes.

Oficjalna strona artysty »

 

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.