Wpisz i kliknij enter

Vril – Vortekz EP

I znowu muzyka od anonima. Vril swoją ukrytą tożsamością i wyjątkowym brzmieniem wywołuje u słuchaczy lawinę ekscytacji.

W świecie undergroundowego techno na porządku dziennym jest już odstawianie fizycznych aspektów wizerunku artysty na ostatni plan, ale tutaj w grę wchodzi także bogata historia, związana z aliasem artysty. Bo Vril to… tajna broń Hitlera.

Charakterystyczne brzmienie Vrila na tej EPce zyskało miano ‚titanic techno’. To określenie pasuje tu wręcz idealnie, bo dźwięki, towarzyszące tym utworom są ciężkie i katastroficzne. Jako ciekawostkę podać można fakt, że podczas procesu masteringowego EPki „Votekz”, część bardzo drogiego sprzętu odmówiła posłuszeństwa w niewyjaśnionych okolicznościach. W ciągu 20 lat działalności studio masteringowego przy wytwórni Delsin, jeszcze nigdy nie miał miejsca taki incydent.

„Vortekz” to maszynownia na Titanicu. Esencja akordowego techno – masywne, zadziorne i intrygujące granie. Tłoki, trybiki i para od nich buchająca, to obrazy, które stają mi przed oczyma, gdy słucham tego utworu.

„Vortekz Dub” – kotłownia. Dubowe, rozżarzone do czerwoności brzmienia. Wolniejsze od swojej pierwotnej wersji, szersze, z głębszym groovem.

Sterownia – „y7/10”. Ten utwór zrobił furorę wśród DJ’ów. Dostał najlepszy feedback i najwyższe oceny, wszyscy bardzo chcą go mieć w swoich prywatnych kolekcjach. Idealny system nawigacyjny dla każdego seta, zmieni kurs każdego miksu, bez ryzyka utknięcia w punkcie martwym. Deus ex machina.

Chociaż anonimowy, to znany z miksów Fenglera czy Dettmanna, Vril odsunął się od oszczędnego dub techno na rzecz szorstkich, akordowych brzmień. Jeszcze nigdy nie grał tak jak teraz. Sprawdźcie to.







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
mallemma
mallemma
7 lat temu

taka gorsza wersja piśmiennictwa zamulan 😀

Polecamy