Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.



The Souljazz Orchestra – Inner Fire

Upalne dni to chyba najlepszy czas, aby móc w pełni rozsmakować się w nowej płycie grupy Souljazz Orchestra, która ukazała się jeszcze zimą.

Kanadyjski kolektyw Souljazz Orchestra zadebiutował w 2005 roku krążkiem „Uprooted” (Funk Manchu Records). Dwa lata później zespół wydał kolejny materiał pt. „Freedom No Go Die” (Do Right! Music). Cały album stylistycznie nawiązywał do afrobeatu, z elementami soukous, salsy czy free jazzu. Artyści wypuszczają w dość regularnych odstępach czasowych swoje produkcje, więc w 2008 roku pojawił się longplay „Manifesto” (Do Right! Music), na którym w znakomity sposób połączono afrobeat, brudny tropikalny funk i jazz. Poważny zwrot w karierze zespołu nastąpił w momencie opublikowania płyt „Rising Sun” i „Solidarity”, nakładem brytyjskiej Strut.

Tegoroczny album „Inner Fire” wydaje się być kwintesencją dotychczasowej działalności muzyków z Ottawy, czego potwierdzeniem jest świetne nagranie „Kingdom Come”. W tym utworze można dostrzec wyraźne inspiracje wywiedzione z kultury arabskiej, bałkańskiej i Mariachci. Kompozycja „One Life to Live” to już afrobeat w czystej postaci. W „As the Crow Flies” nie zabrakło latyno-karaibskich rytmów, zaś w numerze „Agoya” artyści zbliżyli się nieco w stronę dokonań Buena Vista Social Club. Z kolei w „East Flows the River” pojawiły się nawet elementy spirituals jazzu. Energia, gorące i połamane rytmy, free jazzowa improwizacja oraz świadome zaglądanie do różnych kultur muzycznych, to wszystko znajdziemy w nagraniu „Sommet en Sommet”.

luty 2014 | Strut

 

Oficjalna strona zespołu »Profil na Facebooku »Strona wytwórni Strut »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.