The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



Daisuke Tanabe – Floating Underwater

Oniryczna muzyka idealnie pasująca do naszych wyobrażeń o nocnym Tokio.

Ten skośnooki producent zadebiutował już w wieku szesnastu lat – i szybko został dostrzeżony na tokijskiej scenie hip-hopowej. Dzięki współpracy z Red Bull Academy, jego nagrania usłyszał Gilles Paterson, co zaowocowało kontraktem Japończyka z jego wytwórnią Brownswood. Nie zabrakło również ciekawych ofert artystycznej współpracy – a najważniejszą z nich okazał się wspólny album z Kidkanevilem firmowany dowcipnym szyldem Kidsuke.

Dzięki kolońskiej wytworni Ki dociera teraz do nas druga płyta autorska Daisuke Tanabe. „Floating Underwater” idealnie wpisuje się w wytyczoną dotychczasowymi wydawnictwami estetykę tłoczni. Najwięcej bowiem tutaj kruchego glitch-hopu, rozpisanego na szeleszczące bity i pastelowe syntezatory. To przede wszystkim bajkowy „Paper Planes”, ale też psychodeliczne „Origami” i „Sunny Tunel”.


Czasem japoński producent nasyca swą muzykę mocniejszą dawką basu – wtedy rezonuje ona dubowymi pogłosami, zatopionymi jednak w egzotycznych melodiach z Dalekiego Wschodu („Chugger” i „Rest”). W kilku miejscach hip-hopowe podkłady stają się bardziej wyraziste – a oldskulowym bitom towarzyszą popiskujące efekty rodem z dawnych gier komputerowych („Shopping Mall Superstar” i „Blue Rats”).

Tanabe unika monotonii, jak ognia. Dlatego niemal już na początku płyty trafiamy na oszczędny drum’n’bass – bo „Pinebee” tworzą tylko siarczyste breaki i przyspieszone wokale. „Walking Muu” to z kolei masywny dubstep – uderzający warczącym basem i gęstymi perkusjonaliami. „Cloudy Water” i „Night Fishing” zabierają nas z kolei na teren łagodnego ambientu – podszytego jednak zdubowanym pulsem.

Niespełna trzy kwadranse trwania „Floating Underwater” wystarczają Daisuke Tanabe do stworzenia odrealnionego klimatu, idealnie pasującego do naszych wyobrażeń o nocnym Tokio. Dlatego ta roztrzepotana i eteryczna wizja bass music ma więcej wspólnego z IDM-em niż z klubowymi odmianami tego gatunku. Więcej tu zadumy i rozmarzenia niż przysłowiowego „przytupu”. Nic więc dziwnego, że zestaw ten znalazł swe miejsce w katalogu kolońskiej wytwórni.

Ki 2014

www.ki-records.com

www.facebook.com/kicologne

www.facebook.com/pages/Daisuke-Tanabe/157676610954408?sk=wall

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.