Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.



Eksperymentalne oblicze RPA – część piętnasta

Ola Kobak, bohaterka dziewiątej odsłony cyklu, powraca z nową EP-ką „Metanoia”.

Ola Kobak to utalentowana instrumentalistka, wokalistka i dizajnerka. Przypomnę jedynie, że Ola urodziła się w Pretorii i jest córką dwojga Polaków, którzy zdecydowali się opuścić Polskę w 1982 roku mając w kieszeni jedynie 50 dolarów i nie znając kompletnie języka angielskiego, a nie mówiąc o znajomości języka afrikaans.

Swoją muzyczną karierę artystka rozpoczęła w 2010 roku, kiedy to opublikowała album „The Mystery Of The Seven Stars” pod szyldem Fulka, gdzie można doszukać się autorskiego spojrzenia na folkotronicę. Po drodze pojawiła się EP-ka „Merry Christmas”. Święta już za pasem, więc warto sięgnąć po ten materiał. W 2012 roku Kobak założyła wraz z mężem Jacobem van der Westhuizenem (aka Jakob Israel) przedsięwzięcie Hollow In The Land, w którym muzycy balansują pomiędzy ambientem, elektroniką a współczesną kameralistką.

Na początku grudnia pojawiała się EP-ka Kobak – „Metanoia” i można ją pobrać za darmo na stronie Bandcamp. W przeciwieństwie do nagrań, jakie znamy z projektu Fulka, solowa twórczość Oli Kobak jest bardziej wyciszona, melancholijna i pozbawiona folkowego sznytu. Na EP-ce mamy osiem bardzo ciekawych nagrań. Piosenki artystki w dużej mierze opierają się na elektronicznych bitach, jak i żywej sekcji, brzmieniu kontrabasu, pianina wurlitzer i saksofonu. Okazuje się, że Ola wokalnie też radzi sobie doskonale w niskich rejestrach. Praktycznie w każdej kompozycji można tego doświadczyć.

Zawsze sobie cenię to, w jaki sposób muzycy łączą elektronikę z brzmieniem żywych instrumentów. Na „Metanoia” mamy najlepszy tego przykład, a do tego dochodzi pierwiastek ludzki, który zawsze nadaje całości wyjątkowego uroku. Mam nadzieję, że w końcu jakiś polski wydawca – i nie tylko – podejmie właściwy krok i wyda płytę z nagraniami Oli Kobak.

 

Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Polecam!!!!!!