Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.

Alois – Azul
Łukasz Komła:

Stąpać po niebieskim.



Eksperymentalne oblicze RPA – część #15

Ola Kobak, bohaterka dziewiątej odsłony cyklu, powraca z nową EP-ką „Metanoia”.

Ola Kobak to utalentowana instrumentalistka, wokalistka i dizajnerka. Przypomnę jedynie, że Ola urodziła się w Pretorii i jest córką dwojga Polaków, którzy zdecydowali się opuścić Polskę w 1982 roku mając w kieszeni jedynie 50 dolarów i nie znając kompletnie języka angielskiego, a nie mówiąc o znajomości języka afrikaans.

Swoją muzyczną karierę artystka rozpoczęła w 2010 roku, kiedy to opublikowała album „The Mystery Of The Seven Stars” pod szyldem Fulka, gdzie można doszukać się autorskiego spojrzenia na folkotronicę. Po drodze pojawiła się EP-ka „Merry Christmas”. Święta już za pasem, więc warto sięgnąć po ten materiał. W 2012 roku Kobak założyła wraz z mężem Jacobem van der Westhuizenem (aka Jakob Israel) przedsięwzięcie Hollow In The Land, w którym muzycy balansują pomiędzy ambientem, elektroniką a współczesną kameralistką.

Na początku grudnia pojawiała się EP-ka Kobak – „Metanoia” i można ją pobrać za darmo na stronie Bandcamp. W przeciwieństwie do nagrań, jakie znamy z projektu Fulka, solowa twórczość Oli Kobak jest bardziej wyciszona, melancholijna i pozbawiona folkowego sznytu. Na EP-ce mamy osiem bardzo ciekawych nagrań. Piosenki artystki w dużej mierze opierają się na elektronicznych bitach, jak i żywej sekcji, brzmieniu kontrabasu, pianina wurlitzer i saksofonu. Okazuje się, że Ola wokalnie też radzi sobie doskonale w niskich rejestrach. Praktycznie w każdej kompozycji można tego doświadczyć.

Zawsze sobie cenię to, w jaki sposób muzycy łączą elektronikę z brzmieniem żywych instrumentów. Na „Metanoia” mamy najlepszy tego przykład, a do tego dochodzi pierwiastek ludzki, który zawsze nadaje całości wyjątkowego uroku. Mam nadzieję, że w końcu jakiś polski wydawca – i nie tylko – podejmie właściwy krok i wyda płytę z nagraniami Oli Kobak.

 

Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Polecam!!!!!!