Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.



Nowości z Staubgold

Wytwórnia Staubgold opublikowała nowe wydawnictwa: Klangwart i Dennisa Younga.  Staubgold133_front

Klangwart – „Transit” (16.01.2015 | Staubgold)

Weterani powracają ze swoim siódmym studyjnym krążkiem pt. „Transit”. Przypomnę, że duet Klangwart – Markus Detmer i Timo Reuber – debiutował w 1997 roku albumem „Inkiek” (Klangstelle), choć obaj panowie po raz pierwszy spotkali się w 1992 roku w czasie studiów. Wówczas byli pod dużym wpływem dokonań Steve’a Reicha i Terry’ego Rileya, lecz z czasem artyści skierowali się w stronę krautrocka. W swojej twórczości właściwie od samego początku zgrabnie łączą ogień z wodą, czyli awangardę i pop.

Na płycie „Transit” Detmer i Reuber pokazali, że nadal fascynuje ich muzyka z lat 70., czyli krautrock, kosmische musik i syntezatorowa psychodelia. Można też pokusić się o stwierdzenie, iż momentami duet zmierza ku bardziej łagodnym brzmieniom spod znaku new age, ale takiego rzecz jasna z wyższej półki, nie mającego nic wspólnego z kiczowatą otoczką tego gatunku. Członkowie Klangwart wyraźnie inspirują się muzyką Richarda Pinhasa.

DY_LP.indd

Dennis Young – „Reel To Real” (30.01.2015 | Staubgold)

Za sprawą nagrań Amerykanina Dennisa Younga cofamy się do początku lat 80. Wówczas Young udzielał się w nowojorskiej post-punkowej grupie Liquid Liquid, w której grał na perkusji i marimbie. Widocznie nie był do końca zaspokojony artystycznie, bo po godzinach tworzył solowe nagrania. Na płycie „Reel to Real” zebrano bardzo rzadkie i wcześniej niepublikowane kompozycje artysty z lat 1982 – 1983.

Już 1982 roku, w wieku 24 lat, kupiłem swój pierwszy sprzęt do nagrywania, a był nim dwuśladowy magnetofon, a także syntezatory analogowe, gitary, różne efekty i skompletowałem pełny zestaw perkusyjny – pisze Young. Szesnaście utwór, jakie znajdziemy na krążku „Reel To Real”, to frapująca dźwiękowa podróż po różnych estetykach. Young prezentuje bardzo szeroki wachlarz swoich możliwości, bowiem z łatwością łączy awangardę z post-punkową zadziornością, jazzem, rockiem, folkiem, dubem, improwizacją, syntezatorowym graniem, psychodelią i kosmische musik. Trzeba przyznać, że upływ czasu nie zaszkodził nagraniom Dennisa Younga, gdyż większość z nich brzmi niezwykle świeżo.

 

Strona Staubgold »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Uwielbiam takie niepublikowane smaczki!