Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



Daze – Neuromance EP

Kolejna świeża produkcja spod skrzydeł londyńskiej wytwórni Lobster Theremin.

Po świetnie przyjętym „Lips” australijski producent postanowił pójść za ciosem, czego owocem będzie wydany w marcu tego roku materiał. Jego produkcje noszą znamiona house’u rodem z New Jersey przy jednoczesnym implikowaniu solidnych porcji rave’u, kwaśnych linii syntezatorów oraz brekbeatowych beczek.

Zaczynamy od będącego szlagierem tej epki „Neuromance”. To zamknięty w cyberpunkowych granicach utwór z drapieżnym początkiem oraz subtelnym rozwinięciem. Spłaszczona i przesterowana stopa zakreśla pole dla swingująych hi-hatów oraz wprowadza głównych autorów tego numeru – spokojne, wręcz odurzające kontemplacyjnym charakterem ambientowe pady.

„Death Whril” to zapowiedź wariacji z breakbeatem a jej rozwinięcie usłyszymy w ostatnim kawałku na tym wosku. Jeśli zaś chodzi o sam numer dwa tej produkcji to trzeba przyznać, że jest to najmroczniejsza część „Neuromance”. Pierwsze skrzypce odgrywa tutaj jakiś quasi-dronowy dźwięk poddany solidnej cyfrowej obróbce. Powtarzające się w tle chóralne pasaty wprowadzają mistyczny pierwiastek oraz stwarzają możliwość oderwania się od ziemskiego padołu. Zgrabne pętle perkusyjne powodują zintesyfikowanie działań w kontekście naszego ciała w obszarze zwanym klubem.

„Compton” stanowi synthową reminiscencję do pierwszego utworu ale z całkowicie odmienną rytmiką. To ciepłe i leniwe popołudnie, gdzie przy pomocy euforycznych breaków oraz pulsującej linii basowej zapowiadany jest spontaniczny wieczór. To okres wakacji i wolnego czasu z mewami nad głową, białym piaskiem pod nogami i zimnymi napojami w dłoni. To takie nielutowe 🙂

06.03.2015 | Lobster Theremin

http://www.discogs.com/artist/3238367-Daze-20

https://www.facebook.com/dazedazedaze111

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.