Wpisz i kliknij enter

Dubit – Fragmenti

Włoski techno-dub znowu w natarciu!

„Odczuwa się ogromną presję, często nie wyrażoną bezpośrednio, aby być „normalnym”. Nie pytaj, nie patrz, nie mów. Innymi słowy: jeśli nie marzysz, jesteś idealnym niewolnikiem, jeśli masz właściwych „przyjaciół” – to przetrwasz. W przeciwnym przypadku jesteś szaleńcem, który śmie myśleć, że życie może być czymś innym niż tylko pracą od 9 do 17, oglądaniem telewizji i spaniem” – opowiadał dwa lata temu duet Dadub o swej ojczyźnie.

Coś w tym jest – bo z roku na rok przybywa w Berlinie emigrantów ze słonecznej Italii, którzy decydują się zmienić miejsce zamieszkania, aby móc w pełni realizować swe artystyczne wizje. Co ciekawe – muzyka rezydujących w Niemczech włoskich producentów jest zaskakująco mroczna i ciężka. Idealnie odnaleźli się oni w formule nowoczesnego techno, czerpiącego garściami z dorobku dubu, ambientu i industrialu. Najpierw byli artyści ze Stroboscopic Artifacts – a za nimi poszli inni.

Pod pseudonimem Dubit ukrywa się kolejny włoski producent, który próbuje przebić się poza swym krajem. Działając od czterech lat, publikował w kilku mniej znanych wytwórniach, aż w końcu powołał dwie własne – Soluxion Records i Several Reasons. Ich nakładem ukazują się nie tylko jego własne nagrania, ale również zaprzyjaźnionych artystów – Alheka, Deama, NervOZa, Tleilaxu czy Insect Electriki. Techno miesza się tu z IDM-em, a minimal z ambientem. Pierwszym albumem opublikowanym przez Dubita jest jednak jego własne dzieło – „Fragmenti”.

Dwanaście umieszczonych na krążku nagrań idealnie pasuje do kompaktowego formatu. Wszystkie utwory są bowiem połączone ze sobą i tworzą spójną całość. Zainspirowały ją podróże autora po Europie, podczas których powstały liczne nagrania terenowe, stając się zaczynem tego concept-albumu. Słychać to wyraźnie w bardziej wyciszonych fragmentach płyty. Uderzają wtedy fale ziarnistego szumu, przeplatając się z dźwiękami akustycznych instrumentów („Cardial”) czy zdeformowanymi pasażami syntezatorów („Apice”). Dubit wykazuje się tu wyjątkowo lekką ręką do tworzenia głębokich przestrzeni – balansując między ambientem a musique concrete.

Z kolei w bardziej dynamicznych nagraniach, słychać przemysłowe odgłosy: stuki, zgrzyty i syki, splecione w gęsty soundtrack o industrialnym tonie („Consequences”). Takie tła idealnie pasują do mocnej rytmiki – i włoski twórca stawia na najcięższe bity z możliwych. Czasem jest to masywny puls o dubowej proweniencji („Quarrel”), kiedy indziej rozbuchane techno o zwalistym uderzeniu („N.ice”), a jeszcze kiedy indziej – morderczy dubstep o tektonicznym brzmieniu („V”). Wszystkie te utwory zanurzone są w oceanie glitchowych defektów, nadających im wręcz awangardowy charakter.

Potężna i połamana rytmika, niezwykłe wyczucie przestrzeni, nasycenie muzyki dźwiękami otoczenia – wszystko to kojarzy nagrania Dubita z twórczością jego kolegów – przede wszystkim wspomnianego na wstępie duetu Dadub, ale też ich mentora – Lucy’ego (szczególnie z okresu „Churches Schools And Guns”). Utwory młodego producenta wydają się być jednak mocniej osadzone w kontekście dubu – stąd tyle tutaj studyjnych efektów o jamajskim rodowodzie. Efekt – znakomity!

Several Reasons 2015

www.severalreasons.net

www.facebook.com/SeveralReasonsRecordings

www.facebook.com/dubitofficial







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy