Robin Saville – Build A Diorama
Paweł Gzyl:

Na powitanie wiosny.

Ku_tzu – Architekci wspomnień
Jarek Szczęsny:

Miejsce, w którym wszystko słychać.

NOON – Nobody, Nothing, Nowhere
Bartek Woynicz:

„Above me, below, me all around me”

Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.



Bracken – Exist Resist

Piosenki znad rzeki Aire.

Nową płytę Chrisa Adamsa (aka Bracken) komplementował Alias już kilka lat temu i tylko osieroconym fanom Hooda nie dane było nic usłyszeć. Poprzedniczka, „We Know About the Need” wyszła z logo wielkiej Anticonowej mrówki, podobnie miało być też tym razem. Po latach oczekiwania Adams wydał nowy materiał w formie stu kaset w Baro: niewielkiej oficynie z Chicago z imponującym katalogiem.

Znakiem rozpoznawczym Adamsa pozostają rozlane, rozmarzone popowe kompozycje. „Exist Resist” jest poniekąd studium tego jako daleko da się rozciągnąć popową narrację. Płyta rozpoczyna się powoli, od podszytego basem i mocnym pogłosem spowolnionego „Presence”. Bardziej melodyjne rejony i znajomy wokal to kolejne „Colour and Calm”, ale prawdziwym Dzień Dobry do starych i nowych znajomych jest „We Put Pop in the Upopular”. Piosenka cukierek napakowana taką ilością warstw i pomysłów, że aż trudno uwierzyć, że zamyka się w niewiele ponad trzy i pół minuty.

Bardziej melodyjne tematy Adams podejmuje tu jeszcze nie raz. Dubowe w gruncie rzeczy „Grace Abstract Dying Sun” oparte na zapętlonej partii perkusji, dobrze znajomych spiętrzonych chórkach, sprzężeniach gitary, z nagraniami deszczu w tle, to centralna część drugiej strony. Im dalej w materiał „Exist Resist”, tym bardziej wychyla się w bardziej abstrakcyjnym kierunku. Album zamyka subtelne techno z pstrokatymi klawiszami i przestrzennymi plamami, a po drodze zgubiłem jeszcze kilka minut dronów i kwaśnego ambientu.

Jest w tym albumie wszystko, czego można chcieć od inteligentnej popowej płyty: różnorodne, śpiewne i zapadające w pamięć melodie, zamknięte w przystępnym formacie, podlane odpowiednią dozą melancholii. Codziennie w drodze do/z pracy słucham radia, łudzę się, że kiedyś jeszcze zagrają „We Put Pop…”.

Pażdziernik 2014 | BARO

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.