SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Hauntologists – Hauntologists

W poszukiwaniu źródeł pierwotnej energii.

Po raz pierwszy Stefan Schneider i Jay Patrick Ahern spotkali się pod koniec minionej dekady. Połączyła ich fascynacja afrykańskimi rytmami, którą postanowili wprzęgnąć w służbę współczesnego techno. Modny był wtedy minimal – więc obaj producenci zwrócili się w stronę tego rodzaju brzmień, nasycając je samplami korzennych rejestracji, których część dokonał sam Schneider podczas późniejszego pobytu w Afryce w 2010 roku.

Do tej pory powstało aż pięć winylowych dwunastocalówek, które obaj twórcy zrealizowali dla własnej wytwórni pod szyldem Hauntologists. W nagraniach tych jest kilka punktów stycznych z tym, co obaj tworzyli w swej przeszłości. Schneider choć znany jest najbardziej z działalności w post-rockowym trio To Rococo Rot, dawał ujście dubowym i etnicznym fascynacjom jako Mapstation. Z kolei Ahern penetrował różne odmiany techno i house’u – zaczynając już w połowie lat 90.

Dziewięć nagrań, które obaj panowie postanowili umieścić na debiutanckim albumie projektu Hauntologists łączy te wpływy – dodając do nich nowe elementy. Nie zmieniła się ogólna koncepcja muzyki, bo to nadal hipnotyczne techno w minimalowej wersji. Większość kompozycji oparta jest na sprężystych i miękkich bitach, które oplatają jednak masywne pochody dubowych basów („Howl” czy „Turned”). Czasem rytmika nabiera bardziej nerwowego charakteru („Brooklyn” i „Wistful”), a kiedy indziej – wzmacniają ją plemienne ozdobniki („Hannett”).

Wolne przestrzenie między miarowymi uderzeniami automatu perkusyjnego wypełniają przede wszystkim zawadiackie partie Rolanda TB303, z którego Schneider i Ahern wyciskają acidowe efekty („Point” i „Brooklyn”). Kiedy indziej producenci sięgają po laboratoryjne loopy rodem z klasycznych nagrań z Sähko („Wistful”), albo wplatają w rytmiczne struktury sample egzotycznych melodii wygrywanych na akustycznych instrumentach („Hush”). Najbardziej oszczędną konstrukcję ma nagranie finałowe – buchający ekstatyczną energią niesioną przez transowe bity i dubowe basy niemal dziesięciominutowy „Sustain”.

Mimo osadzenia w afrykańskim kontekście rytmicznym, w muzyce Hauntologists nie ma aż tak dużo typowo etnicznych smaczków, jak choćby w nagraniach omawianego tutaj niedawno Harmoniousa Theleniousa. To jednak zdecydowanie europejskie granie – momentami jedynie wymodelowane na bardziej egzotyczną modłę. Jedynie energia płynąca z tych utworów jest taka sama jak energia płynąca z terenowych rejestracji z Czarnego Lądu – dzika, mroczna, surowa i nieokiełznana.

Hauntologists 2015

www.hauntologists.bandcamp.com/releases

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.