Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.



Jude

Mistrzowie gitarowego industrialu wracają z nowym albumem – „Stat”.

Słowo „Jude” nie kojarzy się w Polsce dobrze. Bo to po niemiecku „Żyd”. Przypomina więc czasy II wojny światowej, getta, obozy koncentracyjne, holokaust. Zespół, który wybrał sobie taką nazwę musiał obrać za swą taktykę estetykę prowokacji – niczym Laibach w czasach komunistycznej Jugosławii.

I faktycznie – bo pod nazwą Jude kryje się działająca w Łodzi od końca lat 90. efemeryczna formacja dowodzona przez Wiktora Skoka, jednego z najbardziej znanych w Polsce propagatorów idei i sztuki industrialnej. Po ponad dekadzie przerwy w obecności na fonograficznym rynku, Jude wraca właśnie z nowym albumem – „Stat”.

Osiem nagrań składających się na krążek eksploduje brutalną energią. Potężne salwy perkusji, warkot przesterowanych gitar, gardłowy ryk wokalisty. Wszystko to układa się w surową i brudną muzykę, przypominającą przede wszystkim wczesne dokonania Swans z okresu plyty „Filth” albo mniej oszlifowane studyjnie utwory Godflesh.

Tym razem Jude objawia się w czteroosobowym skaldzie. Oprócz stojącego za mikrofonem Skoka, na gitarze zagrał Jacek Walczak, na basie – Maciej Derfel, a na perkusji – Michał Wojewoda. Całość zarejestrował znany z Cool Kids Of Death i Girl & Nervous Guy Marcin „Cinass” Kowalski. Efektem kooperacji tych pięciu muzyków jest agresywne brzmienie, idealnie pasujące do obecnej mody na eksperymentalny metal.

http://requiem-records.com/

https://www.facebook.com/requiemstudio

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.