Sampa the Great – The Return
Jarek Szczęsny:

Czas weryfikacji.

Tsvey – O
Jarek Szczęsny:

Trzy razy „bez”.

SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.



Ambient Park 2015 – nasza relacja

Za nami 6. edycja białostockiego Ambient Parku. Prezentujemy zdjęcia i relację z imprezy.

15 sierpnia odbyła się kolejna odsłona tego zacnego wydarzenia. Tegoroczny świąteczny i tym razem piękny dzień, bo chyba nikt nie mógł narzekać na pogodę, obfitował przede wszystkim w niezwykłe doznania muzyczne. W ciągu dnia tuż obok Pałacu Branickich można było zaspokoić swoje pragnienie na festiwalu kawy, wziąć udział w warsztatach z recyclingu i upcyclingu, oraz zjeść ekologiczne specjały. Po wypróbowaniu tych wszystkich atrakcji, mniej więcej około godziny siedemnastej, nadszedł czas na koncerty.

Jako pierwsi wystąpili panowie z kolektywu Technosoul na czele z DJ-em i pomysłodawcą Ambient Parku, czyli Jędrzejem Dondziło (aka Dtekk). Po nich pałeczkę przejęło białostockie trio The First Lights (gitara, bas i elektronika) – całkiem przyjemnie płynęła ich muzyka, lecz bez większego zaskoczenia. Następnie na scenie pojawił się Grzegorz Bojanek (współorganizator ChoP Festivalu i szef ETALABEL).

Ten wieczór, dzień zdecydowanie należał do Bojanka i Roberta Curgenvena. No, ale pomiędzy nimi zagrał jeszcze wrocławianin Patryk Balawender jako Ghosts Of Breslau. Jego nagrania ciągnęły raczej słuchaczy w stronę dark ambientu – nie było to jakieś oszałamiające doświadczenie, ale jedynie udany występ. Z kolei Bojanek zaprezentował znakomity set, gdzie słychać było pękający lód, tradycyjne instrumenty z Chin, delikatność katarynki i mnóstwo organicznego ambientu, a do tego sporo gitarowej melancholii (zaskoczyły mnie przesterowane riffy, które po zapętleniu przechodziły w dron).

Australijczyk Curgenven dał równie wyśmienity set. Materiał zrealizował w oparciu o historię Aborygenów (wyświetlał także imponujące wizualizacje przygotowane na zasadzie kontrastów, czyli piękno przyrody a zaraz zdjęcie krzyży z cmentarza Aborygenów). Artysta eksperymentował z gramofonami i oscylatorami, czuć było jak dźwięk przyjemnie wgryzał się w ciało. Piękne uczucie!

Zdjęcia: Patryk Pośpiech Photography

Dtekk

DTTEK 1

DTTEK 2

Grzegorz Bojanek

Bojanek 1

Bojanek 2

Bojanek 3

Ghosts Of Breslau

Ghost of Breslau 2

Ghost of Breslau 3

Ghost of Breslau 4

Robert Curgenven

Robert 0

Robert 1

Robert 2

Robert 3

Robert 4

Robert 5

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.