Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.

The Fear Ratio – They Can’t Be Saved
Paweł Gzyl:

Suma najlepszych elementów.

Earth Trax – LP1
Jarek Szczęsny:

Nic ponadto.

Radosław Kurzeja – Ogród botaniczny w Palermo
Jarek Szczęsny:

Niekontrolowane lenistwo.

Koza – Patologya
Jarek Szczęsny:

Atrakcyjność ujemna.

Caribou – Suddenly
Bartek Woynicz:

Co nagle, to po diable?

FOQL & Fischerle – Personal Wastelands
Jarek Szczęsny:

Triskeliony.



Variant – Vortexual (Element One & Two)

Dźwiękowa medytacja nad czasem i przestrzenią.

Jednym z największych wydarzeń na elektronicznej scenie Detroit jest coroczny Movement Festival. Wielu miejscowych artystów przygotowuje z tej okazji specjalne nagrania, które publikują w limitowanych edycjach. Tak zrobił też Stephen Hitchel, realizując na tegoroczną edycję imprezy nowe utwory swego projektu Variant. Dwie wersje kompozycji „Vortexual” najpierw poznali jego fani będący tego lata na Movement Festivalu, a teraz – docierają one do nas w postaci dwóch kompaktowych krążków.

„Vortexual (Element One)” to psychodeliczna wizja muzyki Varianta wpisana w formułę zdubowanego ambientu. Jej naczelną zasadą jest modulowanie dźwięku poprzez manipulacje jego częstotliwościami. Utwór zaczyna się od splątanych ze sobą strumieni kanalizacyjnych szumów. W pewnym momencie uzupełnia je masywny puls potężnego basu, wprowadzające ze sobą szeroko rozlaną falę łagodnie kumkających akordów. Wszystko to podszyte jest dubowymi pogłosami, które rezonują gwałtownymi uderzeniami skorodowanych klawiszy. Muzyka płynie w wolnym tempie, zmierzając do wyciszonego finału.

„Vortexual (Element Two)” ma bardziej rozbudowaną konstrukcję. I tym razem nagranie rozpoczyna się od ambientowej elektroniki. Niebawem zostaje ona jednak ozdobiona rwanymi uderzeniami szorstkich akordów. W pewnym momencie uderza dubowy bas i mocny bit rodem z techno. Hipnotyczny puls oplatają smugi kosmicznych syntezatorów, tworząc przestrzenny charakter kompozycji. Rytmika też zostaje poddana modyfikacji – gdyż pod koniec rozbrzmiewają plemienne conga podrasowane na dubową modłę. Rozpędzone nagranie traci swój impet dopiero w ostatnich minutach, zamieniając się ponownie z dub-techno w kojący ambient.

„This is music to love to, to pray to, to heal to, to float in and drift away” – opisuje te dwie kompozycje sam ich autor. I rzeczywiście – obie wersje „Vortexual” spełniają wszystkie wymienione przezeń funkcje, sprawiając że ta dźwiękowa medytacja nad czasem i przestrzenią ma na słuchacza zbawienny wpływ, kojąc jego psychikę i wnosząc duchowy powiew do powszedniej codzienności. Tak działa jedyna w swym rodzaju synteza trzech naczelnych elementów muzyki Stephena Hitchela – dubu, techno i ambientu.

Echospace 2015

www.echospacedetroit.com

www.facebook.com/echospace

www.facebook.com/echospacedetroit

www.echospacedetroit.bandcamp.com

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.