Wpisz i kliknij enter

Mike Parker – Transgression and Punishment EP

Doczekałam się Parkera na Balans i całe szczęście, niczym mnie nie zaskoczył.

Mam znajomych, i wśród zwykłych słuchaczy, i wśród zaprawionych diggerów, którzy twierdzą, że Mike Parker, równa się nuda, jednak coraz rzadziej wygłasza się przy mnie podobne opinie, bo reaguję na nie bardzo emocjonalnie. Otóż ten producent, nauczył mnie, jak godzinami katować loopy i dał mi radość ze słuchania najmniej różnorodnego techno w historii współczesnych odmian gatunku. Wydawał dla Semantica, Prologue, Avian, Mote Evolver… Prowadzi swój własny label – Geophone, a na co dzień wykłada na Akademii Sztuk Pięknych w Buffalo.

Transgression and Punishment, pokazuje fragment szerokiego spectrum dźwięków, w którym lubi poruszać się producent. Wokół, niknących odhumanizowanych loopów, krążą cyfrowe liźnięcia. Podręcznikowe 4/4, wszystko w takcie, we frazie i po równo.

Mike Parker Press Pic 1

Burning Fields, na początku zbiera siły i narasta do potężnych rozmiarów wielkoparkietowego narzędzia, o równie potężnym potencjale. Nie mogę sobie przypomnieć z jakiego filmu kojarzę to charakterystyczne, odzwierzęce klekotanie w tle („Alien”, „Jurassic Park”?). Macie jakiś pomysł?

The Freezing Process, jest już niżej zawieszony, niż dwa poprzednie numery. Wszystkie dźwięki, które go tworzą, rezonują i wiercą dziury w głowie. Oczywiście motyw przewodni został zapętlony i towarzyszy nam nieodłącznie, od początku do końca tej magnetyzującej wycieczki.

The Midnight Zone, uległ najwyraźniejszej cyfryzacji i jednocześnie najbardziej drażni tym cyfrowym feelingiem. Mocny, agresywny, ze zrewerbowanym, świdrującym, acidowym loopem. Straszna śruba na głęboką wkrętkę i intensywne doznania.

Wszystko u Parkera jest konceptualne i minimalne – jego obrazy i jego muzyka są proste, oszczędne, monochromatyczne i zupełnie przewidywalne, więc nie będę ukrywała, że kiedy usłyszałam, że artysta zabiera się za wydawnictwo w Balans (wytwórnia Darko Essera), zatliło się we mnie światełko nadziei na zmiany. Jestem wniebowzięta, bo żadne zmiany nie zaszły, a jak się okazuje, brak zaskoczenia również może ucieszyć. Znowu dostałam to samo, w takim samym wymiarze i natężeniu, a Parkera ochrzciłam na nowo – Mike Parker AKA No Surprises.







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Zakrzewski Krystian
Zakrzewski Krystian
5 lat temu

1 – predator 😉

Polecamy