Sampa the Great – The Return
Jarek Szczęsny:

Czas weryfikacji.

Tsvey – O
Jarek Szczęsny:

Trzy razy „bez”.

SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.



Alif – Aynama-Rtama

Płomienna muzyka w wykonaniu egipsko-libańskiego zespołu bardziej rozpala wyobraźnię niż Kamasutra.

Kulturowy krąg świata arabskiego jest tak obszerny i nieprzewidywalny, że potrafi każdorazowo zaskoczyć świeżością. Jak dla mnie wielkim tegorocznym objawieniem jest EP-ka „Shamstep” (recenzja) jordańskiego zespołu 47SOUL. Z kolei 2014 rok bez wątpienia należał do egipskiego muzyka Maurice’a Loucy (nagrał wybitny album, który wskoczył na sam szczyt mojego zestawienia najciekawszych płyt ubiegłego roku).

Ne bez powodu przywołuję postać Loucy, gdyż ten artysta wchodzi w skład pięciosobowej grupy Alif: Khyam Allami (oud), Tamer Abu Ghazaleh (wokal/buzuq), Bashar Farran (bas), Maurice Louca (syntezatory/elektronika) i Khaled Yassine (perkusja). Płyta „Aynama-Rtama” (eng. „Wherever It Falls”) to ich pierwsze wydawnictwo. Materiał zarejestrowali w Bejrucie i Kairze w 2014 roku, a masteringiem nagrań zajął się John Dent (pracował z Bobem Marleyem, Nickiem Drake’em, Yannem Tiersenem, Massive Attack czy Nickiem Cave’em). Bardzo dobrze uzupełnia muzykę okładka, na której znalazły się fragmenty prac autorstwa syryjsko-libańskiego artysty plastyka Semaana Khawama.

Za tekst utworu „Holako (Hulagu)” posłużył wiersz irackiego poety Sargona Boulusa (1944-2007), który dobrze wprowadza w transowy nastrój tego krążka. „Lekcja Kamasutry” („Dars Min Kama Sutra – Lesson from Kama Sutra”) z muzykami Alif to wyjątkowe doświadczenie! Ciepłe, ale mroczne brzmienie odu wyśmienicie koresponduje z instrumentami klawiszowymi Loucy i eterycznym wokalem Abu Ghazaleha (śpiewa w ojczystym języku) w numerze „Al-Juththa (The Corpse)”. „I’tiraf (Confession)” to lekkość pustynnego wiatru, elektroniczne beaty, żywa sekcja, synkopowana linia basu i nieprzeciętny wokal, stają się świetnym przejściem do dynamicznych i lekko psychodelicznych fragmentów: „Al-Khutba Al-Akhira (The Last Declamation)” i „Yalla Tnam (Lullaby)”. „Watti Es-Sawt (Keep It Down)” to orientalny połamaniec rytmiczny z wysublimowaną linia wokalu, zaś elektroniczny chrobot znakomicie odnajduje się w drapieżnej balladzie „Eish Jabkum Hon? (What Brings You Here?)”.

Na płycie „Aynama-Rtama” mamy zmysłową i uwodzicielską muzykę formacji Alif, która nie jest aż tak powalająca jak solowe dokonania Maurice’a Loucy, ale zdecydowanie wyróżnia się na tle innych produkcji. Co jak co, ale nie można odmówić członkom Alif jednego, że przedstawiają w nieszablonowy sposób melancholijną stronę arabskiej kultury, pełną kulturowych zawijasów, detali i dźwiękowych niuansów.

04.09.2015 | Nawa Recordings

 

Strona Facebook Alif »Profil na BandCamp »Strona Nawa Recordings »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.