Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.

Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.



Daze – Longhorn EP

Wybuchowa mikstura house’u rodem z New Jersey, świeżych przypraw rave’u oraz kwaśnych linii syntezatorów.

W marcu tego roku rozpisywałem się o świetnie przyjętej epce tego australijskiego producenta (recenzja jest tutaj) a „Neuromance” narobiło sporo zamieszania w londyńskim muzycznym światku. Czego możemy spodziewać się po „Longhorn”? Z pewnością kontynuacji acidowych zapędów artysty oraz rezygnacji z pojawiających się wcześniej breakowych beczek na rzecz wstrzykiwanych co jakiś czas rave’owych reminiscencji.

Tytułowy „Longhorn” jest acidową etiudą z nabrzmiałym basem oraz towarzyszącymi mu blaszanymi ozdobnikami. Chwilę później wchodzi rozbudowana linia cierpkich klawiszy a wspomniane wyżej dźwiękowe akcenty wchodzą na wyższą częstotliwość. Całość przywodzi mi na myśl szaleńczą wizję, w której nabuzowana orkiestra akompaniuje będącemu w ayahuascowym transie soliście.

„Tool” rozpoczyna poddana detonacji stopa, wybuchające werble oraz latające w tle odłamki hi-hatów. Znaczące podbicie basem oraz wprowadzenie tętniącego motywu sonaru ubogaca ten numer. Tribalowe efekty zachęcają nas do wejścia na parkiet oraz dają zielone światło do oddania się oczyszczającej mocy muzyki.

„Oil Rig” wypełnia rozciągnięty po całej długości loopa mistyczny i mantryczny pad a naprzemienne uderzanie dynamicznej stopy oraz wyrazistego snare’a dodatkowo ubogaca ten jakże transowy numer. Na tylnych rejestrach kawałka słychać surowe brzmienie dzwonów rodem z podwórka Detroit. Widać, że Daze poszedł w stronę tworzenia muzyki mroczniejszej i bardziej tajemniczej niż ta, którą serwował jeszcze na początku roku.

Lobster Theremin | 30-10-2015

http://lobstertheremin.com/

FP artysty na facebooku

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.