BNNT – Middle West
Jarek Szczęsny:

Gorzka pigułka.

Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?



Wilhelm Bras – Visionaries & Vagabonds

Taniec maszyn.

W ubiegłym roku odnotowałem pewien trend we współczesnej elektronice i to na przykładzie dwóch znakomitych EP-ek: Alberta Oehlena aka Wendy Gondeln – „Fracking” (recenzja, Magazine) oraz Philipa Maiera aka Lack – „Expect Night Work” (recenzja, Morphine Records). Wydaje mi się, że muzyka techno naprawdę może bardzo dużo zyskać, jeśli zaprzyjaźni się z awangardowymi brzmieniami.

Nie spodziewałem się, że najnowszy krążek polskiego producenta Pawła Kulczyńskiego znanego m.in. jako Wilhelm Bras, będzie swoistą emanacją moich oczekiwań względem tego gatunku. Po pierwsze, artysta chwycił za analogowe syntezatory własnej produkcji, co dało znakomity efekt, a po drugie, wniósł mnóstwo ciekawych i odważnych rozwiązań do muzyki elektronicznej. Wizja muzyki techno w wydaniu Kulczyńskiego nie opiera się na siermiężnych oraz prostackich rytmach, lecz na gęstej i wręcz żyjącej tkance rytmicznej, która powinna zaskoczyć niejednego fana Warp czy PAN.

Na „Visionaries & Vagabonds” motoryka awangardowego techno, bo w taką stronę zmierza twórczość Brasa, doskonale łączy się także z sonorystyką, noise’em, bass music, house’em i polirytmicznymi strukturami. Nie należy też zapominać o niezwykle transowej sile tego materiału (np. „Drug Coefficient”, „Wanderer”, „Sleeping Rough”). Gdzieniegdzie unosi się też lekki duch Aphex Twina („Institutionalized”, „Peaceful Penetration”, „Smoke and Mirrors”), ale to są tylko jakieś skrawki, pojedyncze frazy, zbliżone konstrukcje ewoluujące w coś, co niełatwo oznaczyć jakimkolwiek stemplem, no chyba że Made In Bras. Nie przegapcie tej płyty, bo to pewniak do tegorocznych podsumowań. Wielka płyta!

16.03.2015 | Mik.Musik

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona Mik.Musik »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.