SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Richie Hawtin – From My Mind To Yours

Richie wraca do domu.

Najpierw kanadyjski weteran pojawił się niespodziewanie na krakowskiej edycji Unsoundu, a potem w berlińskim Hard Waxie wystawiono do sprzedaży trzy kolejne winylowe dwunastocalówki wydane nakładem Plus 8, które od razu zidentyfikowano jako produkcje szefa tejże tłoczni. W końcu na początku grudnia dostaliśmy podwójny album Richiego Hawtina pod tytułem nawiązującym do cyklu słynnych kompilacji jego wytwórni, które na początku lat 90. przeorały świadomość klubowej sceny elektronicznej.

Ponad dwie godziny muzyki z zestawu firmowane dawnymi pseudonimami Kanadyjczyka, to jakby esencja tego, co najlepszego stworzył on dwie dekady temu. Z jednej strony mamy tu masywne techno o hipnotycznym pulsie wywiedzione z motorycznych nagrań projektu FUSE. Twarde bity wprowadzają tu acidowe loopy, a wszystko to podszywają przestrzenne pasaże syntezatorów.

Z drugiej strony część zestawu dedykowana jest utworom skoncentrowanym na rytmicznych wariacjach oplecionego głębokim basem automatu perkusyjnego, co z kolei przywołuje wspomnienie pierwszych realizacji Plastikmana.

Nie jest to już dzisiaj oczywiście odkrywcze granie – ale chyba nikt nie spodziewał się, że Hawtin nagle wymyśli jakiś nowy nurt elektroniki. Słynny producent w naturalny sposób powrócił do korzeni – surowego techno i house’u, z odciśniętym na obu estetykach natychmiast rozpoznawalnym śladem swej dłoni. Co więcej – typowe dla FUSE i Plastikmana brzmienia nabrały tutaj nowocześniejszego sznytu, lśniąc i błyszcząc wypolerowaną produkcją o cyfrowym tonie. Słucha się więc tego świetnie, a wszystkie nagrania doskonale sprawdzą się w klubach – czegoż więc chcieć więcej?

Plus 8 2015

www.frommymindtoyours.com

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.