Wpisz i kliknij enter

Meeting by Chance – Inside Out

Zatrzymaj się, złap oddech i się rozpłyń.

To doprawdy zaskakujące, ale jak twierdzi sam Marcin Cichy, „Inside Out” to jego pełnoprawny solowy debiut. Dotychczas współtwórca duetu Skalpel poświęcał się głównie pracy nad masteringiem niezliczonej liczby wydawnictw, publikował też niewielkie pozycje muzyczne (m.in. jako Watermark, kolaborując z Krojcem czy ostatnio z Krivitsky), bądź też realizował ciekawy projekt 365breaks. Najnowsza płyta jest w 100% elektroniczna, ale jej subtelność i pewna ciepła akustyczność może tylko unaocznić jak daleko zaszedł rozwój technologii cyfrowej – można sądzić, że nawet najznamienitsi melomani mieliby problem z odróżnieniem prawdziwego instrumentu od komputerowej wtyczki (brzmienia dzwonków, kontrabasu).


Meeting by Chance – „KOI”

Sam twórca określił swój longplay jako „połączenie ambientu z trip hopem, (…) Briana Eno z Sade”. Ten trop może tłumaczyć dlaczego motywem przewodnim albumu są (pojawiające się w każdym numerze) wokalizy kobiet. Główna rola przypadła Ayuko Kurasaki (znanej bardziej jako Noah), której głos można usłyszeć w zdecydowanej większości tracków. Poza nią w osadzonym na „Skalpelowej” sekcji rytmicznej singlu „KOI” udziela się coraz szerzej rozpoznawalna Mayuko Hitotsuyanagi (kryjąca się pod pseudonimem Cuushe), a w „Stay” póki co mocno tajemnicza, poznańska wokalistka Magda (w dobie permanentnego dążenia do wykorzystania swoich pięciu minut imponuje zrezygnowanie z podpisania swej twórczości nazwiskiem).


Meeting by Chance – „Birdman”

Fakt, iż Meeting by Chance nie tworzy piosenek (może z wyjątkiem „Better Now”), a korzysta jedynie z głosu ludzkiego jako instrumentu potęguje wrażenie obcowania z przestrzenią ulotnej zwiewności, zawieszenia, swego rodzaju niedopowiedzenia. To ogromna wartość tej płyty, gdyż wykreowanie tak naturalnie brzmiącej, magnetycznie przyciągającej, lekkiej a przy tym nienaiwnej muzyki to rzecz nieczęsta. W „Dream On” kapiące pojedynczo nuty są podgryzane sporadycznie buzującym subbasem i jest to bodajże najbardziej nowocześnie brzmiący fragment „Inside Out”. „Birdman” to znowuż jedyny chyba tak bardzo Skalpelowy utwór na płycie – śmiało mógłby pochodzić z krążka „Konfusion”.


Meeting by Chance – „Dream On”

Marcin Cichy kreuje na „Inside Out” ponad 32 minuty powolnej, onirycznej zmysłowości, której rytm zdaje się dyktować wdech i wydech medytującego. Spójność projektu buduje również minimalistyczna oprawa graficzna płyty oraz intrygujące, okładkowe zdjęcie autorstwa Dominika Tarabańskiego. Dziewięć kompozycji tworzących długogrający debiut Meeting by Chance z powodzeniem mogłoby zostać soundtrackiem do delikatnych, wyciszonych i elektryzujących napięć jakie niekiedy pojawiają się w intymnych sytuacjach między partnerami bądź też nieznajomymi…

12.02.2016 | Plug Audio

www.meetingbychance.bandcamp.com
www.facebook.com/plugaudio

 







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Eksperymentalne oblicze RPA – część #40

Nowy rok i nowa część cyklu. Całkiem niedawno wyszły dwa albumy szwajcarskiego producenta Dejota, który nagrał je podczas pobytu w RPA. Poznajcie jego wyjątkową elektronikę!