Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.

Various Artists – Total 19
Paweł Gzyl:

Witamy jesień z Kompaktem.



Eksperymentalne oblicze RPA – część dwudziesta siódma

Południowoafrykańska elektronika potrafi zaskakiwać. Najlepszym tego przykładem jest składanka „The Sound of Durban Vol.1”. Dziki taniec czas zacząć!   

Oh Gqom okładka

Gqom Oh! – „The Sound of Durban Vol.1” (01.02.2016 | Gqom Oh!)

W sierpniu 2015 roku pojawiła się EP-ka, pt. „Gqom Oh! Sampler” zapowiadająca coś większego. A to coś ukazało się całkiem niedawno w formie winylowego wydawnictwa „The Sound of Durban Vol.1”. Zacznę od tego, że oficynę Gqom Oh! założyli: mieszkający w Rzymie DJ Nan Kolè i pochodzący z Durbanu Lerato Phiri. Ich głównym celem jest promowanie muzyki elektronicznej powstającej właśnie w Durbanie – największym mieście w prowincji KwaZulu-Natal oraz liczącym ponad 3,4 mln mieszkańców.

Słowo „gqom” w języku zulu oznacza „bęben”. Ten rodzaj muzyki elektronicznej nazywanej w miejscowym slangu gqom charakteryzuje się mrocznym basowym brzmieniem. Gqom jest ściśle powiązany z konkretnym stylem tańca – bhenga. Wszystko odbywa się oczywiście w duchu DIY, gdzie każdy twórca musi zadbać o zdobycie oprogramowania czy sampli. Kolejną misją wydawców z Gqom Oh! jest także wspieranie lokalnych artystów w kwestiach technicznych.

Południowoafrykańscy producenci dodatkowo zanurzyli gqom w hip-hopie, kwaito, funku, kulturze soundsystemów i plemiennej rytmice. Powstała niezwykła i wybuchowa mieszanka mogąca rozwalić nie jeden parkiet na całym świecie. – „Słuchając gqom można poczuć trudną historię RPA. To muzyka zamieszek” – wyjaśnia Kolè.

Podwójny longplay „The Sound of Durban Vol.1(nakład wyczerpał się po kilku dniach) wypełniło dwanaście niesamowitych nagrań, takich twórców jak Dominowe, Dj Mabheko, Julz Da DeeJay, Cruel Boyz, Citizen Boy, TLC Fam czy Formation Boyz. Od wielu lat w Durbanie – i nie tylko – krzyżują się wpływy zachodnie (szczególnie brytyjskie) i afrykańskie, mocno zakorzenione w tradycji. Dzięki temu wyjątkowemu połączeniu powstało unikalne brzmienie gqom. Choć nie zapominajmy o tym, że te mroczne dźwięki mają przełożenie na codzienne życie mieszkańców Durbanu, bo ich aktualna sytuacja życiowa pozostawia wiele do życzenia.

Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

Jason Barty

Jason Barty – „A Few Songs” (07.02.2016 | self-released)

Z Durbanu przenosimy się do Kapsztadu, gdzie mieszka i tworzy Jason Barty. Jego elektronika to zupełnie inny świat wpływów. Najbliżej mu do downtempo. Album „A Few Songs” to bardzo przyjemne dryfowanie wśród onirycznej i rozmarzonej elektroniki.

Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Łukasz Komła

    Widzę, że nadajemy na tych samych falach :).

  2. jacek

    Gqom Oh , noga , ręka , kark i wszystkie inne częsci ciała same sie rwą … Dziki taniec czas zacząć !!!!!