Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.



OZmotic – Liquid Times

Tym razem oprócz Fennesza duet OZmotic zaprosił do współpracy Franka Bretschneidera i Senkinga.    

Minął niecały rok od wydania poprzedniego krążka, pt. „AirEffect” (nasza recenzja), na którym Stanislao Lesnoj i SMZ (aka OZmotic) wraz z Christianem Fenneszem przygotowali materiał będący pod wpływem krótkometrażowego filmu „La Jetée” (1962) nakręconego przez francuskiego reżysera Chrisa Markera. Duet współpracował również z Murcofem przy projekcie „U235”.

Teraz dostajemy porcję świeżych nagrań OZmotic, jakie znalazły się na albumie „Liquid Times”. Tegoroczny longplay prezentuje się zdecydowanie lepiej niż „AirEffect”. Poszerzyła się paleta wykorzystanych stylistyk, więc mamy IDM, ambient oraz elementy muzyki techno, noise-drone, field recordingu i glitch. Pamiętam, że na „AirEffect” przeszkadzało mi zestawienie anemicznych partii saksofonu i elektroniki, która dodatkowo wypływała spod palców Fennesza.

Na „Liquid Times” artyści poruszają problemy społeczne, tym samym nawiązując do globalizacji i sformułowania „płynnej rzeczywistości” ukutego przez Zygmunta Baumana, a także do pojęcia „Diaspora” w kontekście religii, języka, kultur, grup etnicznych czy architektury. Odnośnie tego drugiego zagadnienia, twórcy zastanawiają się nad problemem granic.

W dwóch znakomitych kompozycjach („Remembrance” i „Diaspora”) pojawił się ze swoją gitarą Fennesz. W tytułowym nagraniu „Liquid Times” transowa elektronika podbita synkopowaną rytmiką w stylu Tarwater wiedzie nas w równie ciekawe rejony, gdzie brzmienie saksofonu sopranowego dobrze łączy się z dźwiękową magmą („Techne”, „Rhyzome”). Kroczące syntezatory w „Sliced Reality” niespiesznie brodzą pośród gąszczu w postaci techno. Po czym ambientowo-sonorystyczno-noise’owo-glitchowa otchłań wciąga nas w głąb tego cyfrowego świata („Above the Clouds”). Album zamykają dwa bardzo dobre remiksy w wykonaniu Franka Bretschneidera (jeden z założycieli Raster-Noton) i Senkinga (Jens Massel).

Jeśli przyjmiemy, że „Liquid Times” jest soundtrackiem do społecznych zawirowań i nieporozumień, jakie towarzyszą nam na każdym kroku, to nasza rzeczywistość jawi się w mało optymistycznych barwach. Z kolei sama muzyka ucieszy niejednego miłośnika porządnie zrobionej eksperymentalnej elektroniki.

marzec 2016 | Folk Wisdom / SObject

 

Strona OZmotic »Profil na Facebooku »Strona Folk Wisdom »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.