NOON – Nobody, Nothing, Nowhere
Bartek Woynicz:

„Above me, below, me all around me”

Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.



The Field – The Follower

Epicka muzyka o głębokim oddechu.

Każda z czterech płyt nagranych przez Axela Willnera pod szyldem The Field dla kolońskiego Kompaktu była niby utrzymana w tej samej stylistyce – ale jednocześnie wnosiła coś nowego do twórczości szwedzkiego producenta. To duża sztuka – nic więc dziwnego, że jego muzyka została doceniona zarówno przez krytykę, jak i szerokie grono fanów. Wysoką klasę artysty potwierdza również jego najnowsza realizacja dla wytwórni Wolfganga Voigta – „The Follower”.

Już na wstępie dostajemy wielką niespodziankę. Otwierający zestaw utwór tytułowy to mocne techno w stylu połowy lat 90., jakiego nigdy nie słyszeliśmy w wykonaniu Willnera. Twardy bit wnosi tutaj acidowy loop, który z czasem ustępuje trance’owemu motywowi, by na koniec zrobić miejsce zgrzytliwej sekwencji o niemal industrialnym rodowodzie. Szkoda, że Szwed nie poszedł dalej za ciosem – bo „Pink Sun” to już typowa dlań oniryczna kompozycja, nakładająca na sprężysty puls gitarowe i wokalne loopy.

„Monte Verita” przestawia muzykę z albumu na bardziej minimalowe tory. To właściwie techno – ale w swej klinicznej wersji z końca minionej dekady, wypełnione jednak na bardziej epicką modłę tęsknymi klawiszami i chóralnymi efektami. W podobnym tonie utrzymany jest „Soft Dreams” – łącząc hipnotyczny rytm z głębokimi basami i kanalizacyjnymi syntezatorami o dubowym rodowodzie. Gdyby w drugiej części „Raise The Dead” nie uderzył lekki bit techno, mielibyśmy do czynienia z łagodnym ambientem, mieniącym się smyczkowymi pasażami.

Album kończy wyjątkowej urody monumentalna kompozycja – „Reflecting Lights”. Początkowo wydaje się, że będziemy mieli znów do czynienia z atmosferycznym deep techno: bo kruchy puls uderza miarowo na szeroko rozlanym tle. Z czasem jednak rozbrzmiewają orkiestrowe syntezatory, przywołując wspomnienie klasycznych dokonań projektu Gas. W końcu i one milkną – by oddać pola przestrzennemu arpeggiu wywiedzionemu z tradycji niemieckiej kosmische musik. Oczywiście nie pierwszy razm mamy do czynienia z tego typu brzmieniami w wykonaniu Willnera – bo pamiętamy przecież nagrania jego mało znanego projektu Loops Of Your Heart utrzymane właśnie w tej stylistyce.

„The Follower” ma wszystko, aby stać się bestsellerem. Jest tu potężna energia techno, tchnienie ambientowego wyciszenia, hipnotycznie pulsujące loopy i rozmach muzyki syntezatorowej sprzed czterech dekad. Jeszcze większe wrażenie zrobi ta muzyka, kiedy szwedzki producent zabierze swój projekt w trasę koncertową. To nagrania zrealizowane z głębokim oddechem – i na pewno idealnie sprawdzą się o wczesnorannych porach podczas wielkich festiwali tego lata.

Kompakt 2016

www.kompakt.fm

www.facebook.com/KompaktRecords

www.facebook.com/thefield

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.