Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.

Various Artists – Total 19
Paweł Gzyl:

Witamy jesień z Kompaktem.

Alessandro Cortini – Volume Massimo
Jarek Szczęsny:

Wyłapywanie wadliwych elementów.



ORBE – Kepler 438

Przy takiej muzyce Kepler śmiało mógłby kreślić ruch planet wokół Słońca.

Izraelska wytwórnia Be As One niejednokrotnie zaskakiwała poziomem eksperymentalnego house’u, zaś jej założyciela stawiano w gronie jednego z bardziej postępowych producentów. Jako że, Shlomi Aber lubi zagalopować się w swoich poszukiwaniach w rejony stricte techniczne – postanowił założyć siostrzany label pod nazwą Coherence. Dzięki Orbe Fernando możemy przenieść się do obserwatorium Johannesa Keplera i razem z nim zanurzyć się nieskończonym wszechświecie.

„Kepler 438, Where Everyone Is Equal” inwokują ciepłe syntezatory oraz cyklicznie wystukiwana stopa. Chwilę później pojawia się funkowa linia basowa oraz fikuśny podźwięk, który stara się zwizualizować dochodzące do nas wibracje z kosmosu. Na zewnątrz panuje noc a jej spokój unoszony jest na delikatnie brzęczących cykadowych hi-hatach. W „Draining, Pause&Present” przenosimy się w przeszłość, gdzie razem z młodym Keplerem jesteśmy świadkami przelatującej komety C/1577V1 C. Na pierwszym planie jest złożona linia basowa oraz delikatnie przeciągnięty w górnych rejestrach syntezator. Gdzieś w tle słychać warkot kosmicznych silników a na warkoczu komety widać obrazy przyszłych podbojów kosmosu.

„A Fright On The Ground While You Sleep” jest momentem zaobserwowania planety Kepler 438b, krążącą wokół gwiazdy Kepler 438. Z odkrytych dotychczas planet, jest ona najbardziej zbliżonym ciałem niebieskim do Ziemi. Utwór ten idealnie łączy pierwszą połowę siedemnastego wieku i dokonania tego genialnego umysłu z zakusami nowoczesności oraz jej pragnieniem eksploracji i zasiedlania kosmosu. Proroczy głos w końcowej fazie wypowiada zreplikowane słowa „It’s Galaxy”, kończąc tym samym podróż z tym fascynującym utworem. W „Bottom Of Juno” zawieszony na kwaśnym wahadle syntezator ociera się o różne częstotliwości a bulgoczący bas prowadzi główny nurt utworu w stronę planety Mars. Ostatnie półtora minuty to połączone dźwięki sprężynowych modulatorów, szeleszczących perkusjonaliów jak również wyrzucanych z olbrzymią prędkością pierwiastków przy okazji wybuchu supernowej.

„Aphex Planet” jest trance’owym zapisem lotu wahadłowca, który zbliża się do atmosfery obcej planety. Uderzenia stopy są troszkę szybsze niż miało to miejsce we wcześniejszych numerach a intrygujące syntezatorowe pasma prowadzą prom wprost na spotkanie aury o wyraźnej reminiscencji kosmiche musik. Kiedy lądowałem na gruncie tego nieznanego ludzkości ciała niebieskiego, czułem się jak przy najlepszych dokonaniach Fort Romeau z jego ostatniej płyty. Tymczasem niebiańskie chóry zapowiadają przedostatni numer na tym krążku.

„Gyration To Detroit On A Place Called Earth” jest wysłaniem zapisu dźwięku w szczelnym pojemniku, który umieszczono w małej rakiecie. Za cel obrano Detroit, gdzie ze wstępnych badań ustalono, że jest to jedyne miejsce na Ziemi zdolne do odkodowania ukrytego w rekordzie komunikatu. „Looking To Disco Star” rozpoczynają podźwięki pracujących maszyn deszyfrujących odebraną wiadomość. Podbita pulsującym basem stopa nadaje tempo aby po chwili przywitać pierwsze dźwięki z odległych o lata świetlne galaktyk. Przepuszczone przez filtry akordy padów mieszają się tutaj z partiami skrzypiec oraz ubogacane są o wręcz industrialne zakłócenia. W połowie utworu podbito co drugą stopę soczystym werblem oraz ozdobiono to wszystko deszczem hi-hatów. Skaczące muśnięcia syntezatora wygrywają chaotyczną trasę jaką przebyła ta informacja, by powoli odłączać kolejne dźwięki i zostawić nas z absolutną ciszą. Naprawdę solidna produkcja i pretendent do wyróżnień w muzycznej branży.

Be As One / COHERENCE | 02.05.2016

http://facebook.com/shlomiaberofficial

http://www.residentadvisor.net/dj/shlomiaber

http://facebook.com/beasoneimprint

http://facebook.com/orbeartist

http://www.residentadvisor.net/dj/orbe

 

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.