SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



The Dwarfs Of East Agouza – Bes

The Dwarfs Of East Agouza to supergrupa, w skład której wchodzą Alan Bishop, Maurice Louca i Sam Shalabi.      

Projekt The Dwarfs Of East Agouza narodził się w 2012 roku w kairskiej dzielnicy Agouza (ci trzej świetni muzycy tam mieszkają) z inicjatywy Alana Bischopa – głos, bas, saksofon altowy (Sun City Girls, The Invisible Hands, Alvarius B.), współzałożyciel Sublime Frequencies, Maurice’a Loucy – organy, syntezator, elektronika (Alif, Bikya), w 2014 roku wydał kapitalny album „Salute the Parrot” (nasza recenzja) i Sama Shalabiego – gitara elektryczna (Land of Kush, Shalabi Effect).

W tym roku brat Alana, czyli Sir Richard Bishop opublikował wraz z członkami zespołu Rangda nowy longplay, pt. „The Heretic’s Bargain” (Drag City). W 2015 roku z kolei ukazał się debiutancki krążek „Aynama-Rtama” (nasza recenzja) egipsko-libańskiej formacji Alif (współtworzonej m.in. przez Maurice’a Louca)

„Bes” to pierwsze wydawnictwo tria The Dwarfs Of East Agouza i od razu dwupłytowe. Materiał powstał w wyniku wielogodzinnego jamowania, co też da się wyczuć dzięki rozciągniętym formom choćby w ponad trzydziestominutowym utworze „Museum of Stranglers”. W tym nagraniu transowy klimat świetnie łączy się z improwizowanymi partiami saksofonu Bischopa, gitarowymi repetycjami Shalabiego i kosmicznymi syntezatorami Loucy. Ten fragment można porównać do swoistej muzycznej podróży po Afryce Północnej i Etiopii, ale w towarzystwie awangardy, free jazzu czy krautrocka. W kompozycji „Baka of the Future” także natkniemy się na krautrockowe wątki.

Tytuł albumu nawiązuje do egipskiego boga Bes, którego należy kojarzyć z kimś, kto odstraszał swoimi groźnymi minami różne bestie, węże i owady. Ponoć był też uzdolniony muzycznie – grał na flecie, harfie oraz tamburynie. The Dwarfs Of East Agouza akurat nie korzystają z tych instrumentów – w „Clean Shahin” usłyszymy raczej surowy pustynny blues zanurzony w psychodelii. Ni stąd, ni zowąd pada fundamentalne pytanie: „Where’s Turbo?”. Muzyka tria daje niezłego kopniaka, czego potwierdzeniem jest znakomity i hipnotyczny numer „Where’s Turbo?” – brzmiący jakby członkowie Can wybrali się do Afryki, rozstawili instrumenty na środku pustyni i zaczęli grać niekończący się trans. W „Hungry Bears Don’t Dance” powraca pustynna lekkość gitarowych dźwięków, lecz tym razem z funkowym pulsem organów.

Bes, miej w swojej opiece muzyków takich jak Bischop, Louca i Shalabi. Proponuję, żeby te bóstwo zostało patronem wszystkich artystów patrzących w autentyczny, oryginalny i nietuzinkowy sposób na kulturę całego świata oraz walczących z ograniczeniami i uprzedzeniami. A na twórców brodzących w mieliźnie i nastawionych na poklask mas, niech Bes ześle plagi egipskie!

 29.04.2016 | Nawa Recordings

 

Strona Facebook The Dwarfs Of East Agouza »Strona Nawa Recordings »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.