Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.



MULA – Sobandero

Nasz dobry znajomy z Kolumbii Santiago Botero w ubiegłym roku wraz z członkami zespołu MULA wydał znakomity minialbum.

Basista Santiago Botero jest liderem i założycielem grupy El Ombligo, o której pisałem w 2015 roku, wówczas opublikowali wyśmienitą płytę zatytułowaną „Canción Psicotrópica y Jaleo vol.2” (recenzja). W niedługim czasie ukazała się EP-ka „Sobandero” sekstetu MULA tworzonego przez Santiago Botero (bas), Mange Valencię (saksofon altowy), Ricardo Narvaeza (saksofon tenorowy), Kike Mendoza (gitara elektryczna), Camilo Bartelsmana (perkusja) i Ricardo Gallo (elektronika). Ten ostatni udziela się także w El Ombligo.

Dodam, że pierwszy materiał MULA – „De carga pesada y patada fina” (posłuchaj) pojawił się w 2013 roku. „Sobandero” to z kolei czteroutworowy minialbum z pogranicza rocka, free jazzu, metalu, post-punka i tamtejszej psychodelii. Otwierający całość „Simio” brzmi jak połączenie Sonic Youth z Jaga Jazzist. Gitarowy riff w „BIT” został niemal wyjęty z heavy metalu (Mercyful Fate?), ale po chwili – i dzięki free jazzowym dęciakom – przeradza się w awangardowego rocka. W „Luly” można odnaleźć noise’owe szumy, latynoski puls sekcji rytmicznej, funk i jazz. Muzycy utrzymali wysoki poziom aż do samego końca. „El pollo industrial” to przede wszystkim świetne partie saksofonu tenorowego, nisko strojony bas, przesterowane riffy i elektroniczny zgiełk. Zapamiętajcie nazwę MULA, bo to dobrze zapowiadająca się formacja!

10.09.2015 | Festina Lente Discos  

 

Strona Facebook MULA »Profil na BandCamp »Strona Festina Lente Discos »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.