Nicolas Jaar – Cenizas
Jarek Szczęsny:

Bez planów na przyszłość.

BOA – Outer Gateways
Paweł Gzyl:

Dubstep ciągle żywy.

Pejzaż – Blues
Bartek Woynicz:

Nostalgiczna nóżka chodzi.

Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.



Gudrun Gut – Vogelmixe

Niemiecka artystka powraca z nowym albumem, na którym odkształca muzykę z różnych stron świata za pomocą elektronicznych brzmień.   

Gudrun Gut to kobieta instytucja, czyli muzyk, producentka, DJ-ka, performerka, prezenterka radiowa, właścicielka wytwórni i organizatorka festiwali/koncertów. Jak wiadomo Gut dorastała w północnych Niemczech w Dolnej Saksonii w tzw. Pustaci lüneburskej, gdzie spotkamy rozległe wrzosowiska, wiele łąk i torfowisk. Bez wątpienia można tam obcować z piękną przyrodą. Być może to miejsce w jakiś sposób wpłynęło na ukształtowani muzycznej wrażliwości Gut. Później był Berlin i jest do dziś. Artystka działa aktywnie od lat 80., przez co znamy ją też z zespołów Malaria!, Einstürzende Neubauten czy Matador. W latach 90. zaczęła publikować solowe albumy. Właściwie to cały czas wydaje i koncertuje na całym świecie. W 2015 roku wystąpiła w Australii, Kolumbii i Wietnamie.

W ubiegłym roku także zaczęła pracować nad dwupłytowym wydawnictwem „Vogelmixe”. Na pierwszym krążku znajdziemy osiem utworów będących oryginalnym spojrzeniem Niemki na muzykę tradycyjną/ludową z Turcji, Kamerunu, Maroka, Chorwacja, Kuby, Portugalii, Transylwanii i Bułgarii. Gut korzystała z wielu syntezatorów i efektów, w tym z Korga MS2000R czy Korga Monotrona. Z kolei na drugiej płycie pojawiły się oryginalne wersje kompozycji zremisowanych przez Gurdun, a ich autorami są tacy artyści jak Mesk, Njamy Sitson, La Caravane du Maghreb, Klapa Berlin, Ricardo/Rafael y Pedro, Trio Fado, Heide i Ensemble Orfei.

Nagrania przechodząc przez wyobraźnię, wrażliwość i bezkompromisowość Gut nabrały zupełnie innego wymiaru, a z drugiej strony nie straciły swojej pierwotnej energii kojarzonej z daną kulturą. Artystka bez zawahania łączy taneczną elektronikę (m.in. elementy techno, house’u, disco, dubu) z bardziej eksperymentalnymi formami. Słuchając wyśmienitego „Vogelmixe” od razu pomyślałem o longplayu Holenderki DJ Marcelle – „Another Nice Mess Meets Most Soulmates At Faust” (Klangbad, 2014). Jedno jest pewne: obie panie kochają flirtować w nietuzinkowy sposób z muzyką świata.

03.09.2016 | Run United

 

Strona Gudrun Gut Run United »Profil na Facebooku »Strona Run United »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.