Wpisz i kliknij enter

Mike Weis

Perkusista Zelienople, Kwaidan i Good Stuff House wydał swój trzeci solowy album.

Kilka tygodni temu opisywałem solową płytę innego członka amerykańskiego zespołu Zelienople, czyli Matta Christensena. Jego znakomity longplay „Honeymoons” opublikowała norweska Miasmah. Teraz mamy nowy materiał Mike’a Weisa – „Sound Practice” (październik 2016). To pierwsza pozycja w nowo powstałej wytwórni Monastral.

Weis bardzo mocno interesuje się muzyką perkusyjną z różnych stron świata, choćby tą z Ghany kultywowaną przez Gideona Foli Alorwoyie. Ostatnio nawiązał także współpracę z koreańskim perkusistą Sora Kim – udzielającym się w chicagowskim stowarzyszeniu Ilkwanori.

Na „Sound Practice” złożyły się dwie kompozycje, w których nie usłyszymy elektroniki, loopów czy cyfrowych efektów. Artysta eksperymentuje z brzmieniem instrumentów perkusyjnych, przy tym kładąc nacisk na wchodzenie w interakcję z powstałymi strukturami dźwiękowymi. Wykorzystał do tego duży bęben basowy, chiński gong, misy tybetańskie, cymbały, tradycyjne koreańskie bębny changgo i buk oraz coś na kształt gitary zrobionej z aluminiowych prętów, gongu i dildo. Sonorystyczny początek utworu „19’36” w połowie zaczyna żyć transowym i imponującym rytmem rodem z Ghany, dzięki czemu muzyka Weisa oddziela się od dziesiątek projektów, gdzie przez kilkadziesiąt minut słyszymy jedynie pocieranie, szmery, jęczące talerze i kulawe poszukiwanie ósmego dna na powierzchni naciągu werbla. W „17,21” od pierwszych sekund pulsuje delikatny rytm stopniowo przybierający na dynamice aż do momentu ponownego wyciszenia.

 







Jest nas 13 000 na Facebooku:


Polecamy