Sampa the Great – The Return
Jarek Szczęsny:

Czas weryfikacji.

Tsvey – O
Jarek Szczęsny:

Trzy razy „bez”.

SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.



Spaceheads

Tym razem brytyjski duet zamienił się w trio i uderzyli z jeszcze większą siłą!

Andy Diagram (trąbka, elektronika) i Richard Harrison (perkusja) założyli Spaceheads w 1990 roku. Być może się mylę, ale wydaje mi się, że ich twórczość nie jest dobrze znana nad Wisłą. W ubiegłym roku przybliżałem na Nowej Muzyce dwupłytowe wydawnictwo muzyków z Manchesteru, pt. „A Short Ride on the Arrow of Time”.

Najnowszy materiał „Laughing Water” (21.11.2016 | Electric Brass Records) powstał z udziałem szwajcarskiego kontrabasisty Vincenta Bertholeta grającego w Orchestre Tout Puissant Marcel Duchamp i duecie Hyperculte. Artystów łączy nie tylko eksperymentalny jazz, ale też wieloletnia przyjaźń, więc część ich kompozycji zrodziła się jeszcze w 2005 roku. Teraz całość została ukończona i trafiła na „Laughing Water”.

Panowie przygotowali trzydzieści minut niesamowitej muzyki, dorównującej swoją energią, pomysłowością, świeżością brzmienia i mnogością faktur najlepszym składom łączącym wiele gatunków. Każdy z instrumentalistów prezentuje światowe wyżyny odnoście warstwy technicznej. W tych ośmiu utworach słyszymy elementy klasycznego i etiopskiego jazzu, funk, afrobeat, tropikalia, field recording, mnóstwo loopów generowanych w czasie rzeczywistym, a do tego chill out i nu jazz zlepiony w jedną całość. Ten dźwiękowy monolit Spaceheads wypchnęli daleko poza szablonowy obszar utartych stylistyk. Na przykład w „Aire De Rhone” nie zabrakło też ambientu rzucającego melancholijny odcień na eksperymentalny jazz w stylu The Necks.

 

 

Oficjalna strona zespołu »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Electric Brass Records »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.