Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.



Spaceheads

Tym razem brytyjski duet zamienił się w trio i uderzyli z jeszcze większą siłą!

Andy Diagram (trąbka, elektronika) i Richard Harrison (perkusja) założyli Spaceheads w 1990 roku. Być może się mylę, ale wydaje mi się, że ich twórczość nie jest dobrze znana nad Wisłą. W ubiegłym roku przybliżałem na Nowej Muzyce dwupłytowe wydawnictwo muzyków z Manchesteru, pt. „A Short Ride on the Arrow of Time”.

Najnowszy materiał „Laughing Water” (21.11.2016 | Electric Brass Records) powstał z udziałem szwajcarskiego kontrabasisty Vincenta Bertholeta grającego w Orchestre Tout Puissant Marcel Duchamp i duecie Hyperculte. Artystów łączy nie tylko eksperymentalny jazz, ale też wieloletnia przyjaźń, więc część ich kompozycji zrodziła się jeszcze w 2005 roku. Teraz całość została ukończona i trafiła na „Laughing Water”.

Panowie przygotowali trzydzieści minut niesamowitej muzyki, dorównującej swoją energią, pomysłowością, świeżością brzmienia i mnogością faktur najlepszym składom łączącym wiele gatunków. Każdy z instrumentalistów prezentuje światowe wyżyny odnoście warstwy technicznej. W tych ośmiu utworach słyszymy elementy klasycznego i etiopskiego jazzu, funk, afrobeat, tropikalia, field recording, mnóstwo loopów generowanych w czasie rzeczywistym, a do tego chill out i nu jazz zlepiony w jedną całość. Ten dźwiękowy monolit Spaceheads wypchnęli daleko poza szablonowy obszar utartych stylistyk. Na przykład w „Aire De Rhone” nie zabrakło też ambientu rzucającego melancholijny odcień na eksperymentalny jazz w stylu The Necks.

 

 

Oficjalna strona zespołu »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Electric Brass Records »Profil na Facebooku »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.