Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.



Artefakt | Evigt Mörker – Konstrukt 003

Te dźwięki mogłyby towarzyszyć obrzędom voodoo.

Evigt Mörker oraz holenderski duet Robin Koek i Nick Lapien przedstawiają wizję muzyki hipnotycznej, która zabiera nas w podróż po rozległych pustyniach i stepach.

Podróż to specyficzna, gdyż zamknięta w ścianach potężnej hali z przeszklonym frontem oraz widokiem na spektakularny wodospad. W centralnym punkcie pomieszczenia znajduje się stanowisko wyposażone w słuchawki, Nakładam…Zaczęło się.

„Ritualist” wprawia w ruch ściany oraz przesuwa ku górze stalową kurtynę. Moim oczom ukazuje się ekran z pierwszymi obrazami. Tribalowy bit nanosi pasma atmosferycznych syntezatorów oraz świszczące pady. Zacinający hi-hat umieszcza mnie w starym dwupłatowcu na wysokości jednego kilometra. Poruszam się po skąpanym w słońcu niebie oraz obserwuję jego odbijające się w oceanie piasku promienie.

W „Sacrum” schodzę trochę niżej, aby przyjrzeć się temu nieskalanemu przez człowieka terytorium. Wyraźnie podbita basem stopa, narzuca estetykę zanurzoną w gęstym groove’ie. Skondensowane pohukiwania werbli oraz towarzyszące temu łańcuchy hi-hatów są zwiastunem problemów z silnikiem. Po opuszczeniu pustyni dolatuję na rozległe zielone stepy i bezpiecznie ląduję na ich zielonym lotnisku. Diody kontrolne oraz podźwięki instrumentów kontrolnych wskazują na brak możliwości kolejnego lotu, więc opuszczam swój aeroplan i rozpoczynam pieszą wędrówkę.

„Skenet Av Den Nedre” to zapis spotkania grupy nomadów, których napotkałem po całodziennym marszu. Dowiedziawszy się, że ruszają na północ – w kierunku gór, postanowiłem się podłączyć i towarzyszyć im w tej trudnej wędrówce. W nocy rozbiliśmy namioty oraz rozpalono ognisko. W czasie opowiadania legend, usłyszałem charakterystyczny synkopowy bit z relaksującymi pętlami syntezatorów oraz z wolna narastającą linią basową, której hipnotyzujące zawodzenie przyniosło finał w postaci efektu arpeggio oraz upragniony sen.

„Altaret Restes” przedstawia moment dojścia do podnóża świętej góry. Utrzymana tribalowa estetyka sprowadza wibrujące akcenty cymbałków, metalowych stukotów, uderzeń kastanietów oraz innych bliżej nierozpoznanych dźwięków. Zatrzymaliśmy się przy ołtarzu, gdzie starzec rozpoczął przygotowania do obrzędów. Podano gorzki napój, po zażyciu którego wszystkie nieznane dotychczas pogłosy stały się przyjemnym doznaniem oraz wyraźnym przekazem od ducha góry. Wspaniały trip!

Konstrukt | 09-09-2016

Artefakt FB

Artefakt Bandcamp

Evigt Mörker FB

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.