Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



Kazuya Nagaya

Sublimacja ludowych pieśni w ambientalną chmurę

Do tworzenia swych subtelnych produkcji Kazuya Nagaya używa najczęściej brązowych dzwonków, gonga i mis dźwiękowych – instrumentów silnie kojarzących się z buddyjskimi i hinduistycznymi rytuałami. Ich brzmienie następnie Japończyk przetwarza i wzbogaca z użyciem syntezatorów i gitary elektrycznej. Powstają w ten sposób hipnotyczne chmury organicznego dźwięku, doskonała muzyka-tło.

Swoją muzyczną karierę Nagaya rozpoczął od wydanego w 1999 roku albumu Utsuho. Stworzył następnie osiem ambientowych albumów oraz epkę Cold Moon. Co ciekawe, wcześniej jego twórczość zmierzała zupełnie w innym kierunku. Pasja czytelnicza przerodziła się u niego w ambicje literackie. Jego prace, a w szczególności historia Indio no mabushii kami o japońskiej mniejszości etnicznej, zdobyły w Japonii spore uznanie. Współpracował dotąd z artystami, takimi jak Plastikman (Richie Hawtin), Carl Stone, KODO, Toshinori Kondo czy Susan Osborn, lecz także z ludźmi ze skraju dwóch światów – buddyjskimi mnichami, czy szamanem.

Z twórczością artysty mogliśmy się zetknąć w 2011 roku w Budynku Laboratorium warszawskiego Centrum Sztuki Współczesnej przy okazji występu projektu Ashita. Kazuya Nagaya i Hiroko Komiya z użyciem tradycyjnych instrumentów kreowali przestrzeń ciszy za pomocą dźwięków. Wydarzenie było hołdem dla ofiar tragicznego trzęsienia ziemi i tsunami z 11. marca 2011 roku.

W tym miesiącu na swoim kanale Nagaya zamieścił dwie autorskie aranżacje ludowych pieśni – jedna pochodzi z japońskiego miasta Hida, druga (nieodzownie kojarząca się z muzyką Księżyca) została nagrana w zeszłym roku na Kaszubach.

 

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.