SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Eksperymentalne oblicze RPA – część trzydziesta czwarta

Po wydaniu dwóch ubiegłorocznych składanek, wytwórnia Gqom Oh! nie spoczywa na laurach, ale publikuje kolejną znakomitą pozycję. Tym razem EP’kę producenta Dominowe.

W pierwszej kolejności Gqom Oh! wypuściło kompilację „The Sound of Durban Vol.1”, a następnie po kilku miesiącach pojawiło się „Gqom Oh! x Crudo Volta Mixtape”. Na obu tych wydawnictwach znalazły się nagrania 19-letniego producenta z Durbanu nagrywającego jako Dominowe.

EP’ka „SiyaThakatha” to pierwszy oficjalny materiał południowoafrykańskiego twórcy, który właśnie ukazał się na winylu. Choć wersja cyfrowa umożliwia pobranie trzech dodatkowych utworów, więc koniec końców otrzymujemy łącznie czterdzieści minut muzyki. W każdej z tych kompozycji Dominowe prezentuje nam różne style swojej twórczości. Oczywiście punktem wyjścia jest gqom (gatunek muzyki elektronicznej powstały w Durbanie, będący ściśle powiązany z tańcem bhenga. Gqom łączy w sobie mroczną, basową elektronikę z plemienną rytmiką, elementami house’u, instrumentalnego hip-hopu, funku, kulturą soundsystemów, sgubhu czy kwaito).

Całość otwiera „Newlands Mgido” dające powiew mrocznego i niskiego basu (gqom). Ten obłędny trans przedłuża fragment „Umzabalazo” („We Broken”) utrzymany w stylistyce core tribe, jaka zrodziła się w Durbanie. Nie inaczej jest w „Tribute to Gqom Oh! (outro)” (sghubu), jeśli chodzi o poziom natężenia hipnozy, przypominający dziki i nocny taniec z czarownicami Zulu. Kolejne dwa utwory „Umthakathi” i „Bhenga Nezinja” także reprezentują sghubu. Z jednej strony połamane bity oraz syntezatorowe melodie, a z drugiej – motoryka zakorzeniona w techno, poszatkowany wokal i specyficzny puls nadający wyjątkowy charakter.

Bonusowe numery również wciągają. „Club Killer” z pewnością ucieszy fanów house’u, zaś „Instrumental” to mieszanka elementów gqom’u i sgubhu, a wyśmienity „City Rise” to coś w rodzaju deep sgubhu.

Ja traktuję EP’kę „SiyaThakatha” jako rozgrzewkę. Ten chłopak ma w sobie ogromny potencjał. Z jego muzyki – jak też innych elektroników z Durbanu/RPA – wyłania się energia, myśl ewidentnie spoglądają w przyszłość.

27.01.2017 | Gqom Oh!

_DSC9548 by tommaso cassinis

Dominowe, fot. Tommaso Cassinis

 

Strona Facebook Dominowe »Strona Facebook Gqom Oh! »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze