Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.



Hurtmold & Paulo Santos – Curado

Awangarda na tropikalnych nogach.

Zespół Hurtmold powinien być doskonale znany fanom Roba Mazurka, gdyż część z nich to stali współpracownicy amerykańskiego muzyka. Myślę tu o Maurício Takarze (perkusja, trąbka, wibrafon) i Guilherme Granado (syntezatory, wibrafon, elektronika). Obaj to świetni instrumentaliści, którzy tworzą też solo i w innych projektach. O kilku przedsięwzięciach pisałem na Nowej Muzyce: Baoba Stereo Club, M.Takara & H.Diaz, i solowe dokonania Granado. Pozostali członkowie Hurtmold to: Fernando Cappi (gitara, wibrafon), Mark Gerez (bas), Mario Cappi (gitara) i Rogério Martins (perkusja, klarnet basowy, wibrafon).

Płyta „Curado” powstała we współpracy z legendą brazylijskiej sceny eksperymentalnej Paulo Santosem. To były członek grupy Uakti pochodzącej ze stanu Minas Gerais położonego w środkowowschodniej części Brazylii. Ci muzycy, a przede wszystkim Santos, zasłynęli z grania na instrumentach wykonanych ze szkła, drewna, mosiądzu czy rur PVC. Opracowali też różne techniki, którymi w latach 70. interesowali się choćby tacy twórcy jak Philip Glass, Paul Simon, Maria Bethânia, Milton Nascimento i wielu innych.

Nie można wyobrazić sobie lepszych partnerów dla Santosa jak muzycy Hurtmold. Pierwsze wspólne spotkanie tych artystów odbyło się w roku 2008 na festiwalu z muzyką elektroniczną w Belo Horizonte. Trzeba było jednak czekać aż do 2016 roku, kiedy to w końcu wszyscy spotkali się w studiu El Rocha w São Paulo. Ich sesje przyniosły dziesięć kompozycji. Nie często używam takich określeń, ale bez najmniejszego zawahania uważam „Curado” za wybitny album! Nie widzę też większego sensu w tworzeniu wyliczanki, jeśli chodzi o skojarzenia. Ograniczę się jedynie do kilku spostrzeżeń.

Pierwsze dotyczy chicagowskiej sceny post-rockowej, a dokładnie chodzi mi o Tortoise, iż pomimo równej formy Amerykanów („The Catastrophist”, 2016), to właśnie takiego krążka jak „Curado” moglibyśmy się po nich spodziewać. Po drugie, jak słyszę utwory „Yice” i „Yice 2” to moje myśli kierują się w stronę nagrania „Via Chicago” Wilco. Słychać podobieństwa odnośnie konstrukcji, budowania napięcia i elementu zaskoczenia. Zresztą sami porównajcie te fragmenty.

Oczywiście w tym zagęszczeniu stylistyk, muzycy nie tracą kontaktu ze swoją kulturą starannie przemycaną na rozmaite sposoby – czasami jest to jeden akord, a innym razem to już lawina skomplikowanych harmonii, jak np. w „Oidniod”, „7:30 Olha O Queijo”. Z kolei podmuchy/odgłosy wyłaniające się z dziwnych instrumentów Santosa możemy dostrzec niemal w każdej kompozycji (np. „Esnaipes”, „Contas”, „Dimas”). Są też niezwykle ciekawe nawiązania do repetycji Steve’a Reicha („Contas”) czy afrykańskiego spiritual jazzu („Pastel De Pixo”). Nie brakuje też znakomitych wariacji na temat reggae i dubu („Rosas”).

Jestem przekonany, że brazylijska awangarda Hurtmold i Paulo Santosa wprawi w zakłopotanie niejeden europejski kolektyw. „Curado” jest tzw. kubłem zimnej wody wylanym na głowy tych, którzy nadal żyją w świecie stereotypów mówiących o zacofaniu innych kultur.

październik 2016 | SeloSesc

 

Strona Facebook Hurtmold »Strona Facebook Paula Santosa »Strona SeloSec »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.