Wpisz i kliknij enter

Sampha – Process

I znów miło się zrobiło w środku muzycznej sceny.

Mogliście się na niego natknąć słuchając płyt Drake`a, Solange lub SBTRKT. Powoli, acz konsekwentnie, budujący swoją pozycję w końcu zadebiutował. Dzisiejszym bohaterem „Warto posłuchać” jest Sampha. Jego płyta „Process” wyszła w tym roku nakładem Young Turks. Ten album wypełnia ideę tego wydawcy tj. łączenie wielu stylów muzycznych, aby były czytelne dla jak największej ilości słuchaczy. Jakość muzyki na tym nie traci.

Powyższy utwór „Blood on me” zbudowany jest wedle współczesnych prawideł tak, aby trafił zarówno do Trójki jak i na jakieś alternatywne prywatki (czy ktoś jeszcze używa tego słowa?). Muzyka z tej płyty z pewnością zasługuje na (pozytywne) miano komunikatywnej. Nikomu krzywda się nie stanie. Prostota zastosowanych rozwiązań stanowi tu o sile. Sampha posługuje się głosem w sposób zróżnicowany. Bywa, że wchodzi na rejony falsetu. To pokazuje możliwości wokalne. Na albumie znalazło się miejsce dla melancholii.

Spokojne i stonowane utwory mogą być pochodną tego, że w 2015 zmarła matka artysty. Tę emocjonalność da się wyczuć na płycie. Zdecydowanie warto posłuchać „Process”, bo takie nieprzeładowane płyty, pozbawione taniego blichtru są cennymi okazami. To okazja, aby się przekonać, że aby zaistnieć lub się odróżnić nie trzeba krzyku ani błyszczących sztuczek.

Sampha „Process”, Young Turks 2017

Strona artysty

FB







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
zuza
zuza
3 lat temu

Beznadziejna recenzja. Język na poziomie gimnazjalisty – całkowicie niespójny tekst. Same wyświechtane ogólniki pasujące do byle jakiej płyty pierwszego lepszego wykonawcy.

Polecamy