Gil Scott-Heron – We’re New Again – a Reimagining by Makaya McCraven
Łukasz Komła:

Rewolucji nie będzie.  

Nicolas Jaar – Cenizas
Jarek Szczęsny:

Bez planów na przyszłość.

BOA – Outer Gateways
Paweł Gzyl:

Dubstep ciągle żywy.

Pejzaż – Blues
Bartek Woynicz:

Nostalgiczna nóżka chodzi.

Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.



GIW

Trąbka może mieć wiele oblicz, co też pokazuje debiutancki album kolońskiego artysty.

GIW jest solowym projektem Pablo Giwa. Niemiecki trębacz bardzo dobrze sprawdza się też jako wokalista czy eksperymentator sięgający po elektronikę. Choć motorem napędowym całości jest zarówno czyste brzmienie trąbki, jak i preparowane.

Giw wśród swoich inspiracji wymienia takich muzyków jak Colin Stetson i Peter Evans. Odnoście konstruowania partii wokalno-melodyjnych podaje nazwisko Jamesa Blake’a. Oczywiście wyraźnie słychać te wszystkie wpływy na płycie „Never Is Always” (19.06.2017 | ti-Records), lecz w tym przypadku nie są to tylko czcze przechwałki ze strony Niemca. Wydaje się, że wziął to co najlepsze od tych panów, po czym rozstawił sprzęt, ale już na własnej galaktyce.

Tropiąc inspiracje, należy dokładnie wsłuchać się w znakomite utwory „Hain” i „Gone”, gdzie galopują colinowskie techniki oddechowe oraz harmonie. W „The Golden Calf” odzywa się nie tylko aksamitna melancholia Evansa (nie pozbawiona dźwiękowych igiełek), bo i fani Arve Henriksena miło spędzą czas. Linia wokalna Giwa w pięknym neosoulowym „I Saw You” ucieszy z kolei miłośników Blake’a, zaś u pobratymców Moderata wywoła wstyd. Basowo-noise’owa elektronika porywa także w świetnym „Right Endeavour”. Nie wiem jak wy, ale ja w tym numerze odbieram sygnały przypisywane twórczości Arthura Russella.

Coś tak czuję, że „Never Is Always” będzie ze mną nie tylko od święta.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona ti-Records »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.