Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.

Black Sea Dahu – No Fire in the Sand
Łukasz Komła:

Tonąc w lekkości.

DJ Shadow – Our Pathetic Age
Jarek Szczęsny:

Ilość nie przekłada się na jakość.



Dariusz Przybylski

Dariusz Przybylski na swojej nowej płycie interpretuje na organach Hammonda muzykę różnych kompozytorów, od Dufay’a i Wacława z Szamotuł po Cage’a i Góreckiego.

Kompozytor i organista. Autor oper, utworów symfonicznych, kameralnych oraz wokalnych, stypendysta i wykładowca, którego twórczość została doceniona na wielu prestiżowych konkursach. Przybylski od kilku lat skupia się na brzmieniu organów Hammonda, instrumentu zazwyczaj kojarzonego z jazzem, rockiem czy bluesem.

Na jego drugim wydawnictwie „Already It Is Dusk” (30.06.2017 | Requiem Records / Dux) zaaranżowanym na organy Hammonda (E100 z roku 1968), pierwsze „Hammond Organ Project” ukazało się w 2015 roku, mamy szeroką rozpiętość stylistyczną, czyli „In a Landscape” Johna Cagea, „Ave maris Stella” Guillaume Dufay’a (z udziałem kontratenora Jana Jakuba Monowida), ten utwór niegdyś wykonywał też Jan Garbarek z Hilliard Ensemble, następnie mamy siedmioczęściową suitę „French Suite No. 5 in G major, BWV 816” Jana Sebastiana Bacha (powstała pomiędzy rokiem 1722 a 1723). Przy okazji Bacha warto wspomnieć o filmie Ingmara Bergmana, którego tytuł „Sarabanda” (2004) został zaczerpnięty z trzeciej części owej suity. Zresztą obraz Bergmana dopełniła muzyka niemieckiego kompozytora.

Na płycie „Already It Is Dusk” znalazły się też utwory Andrzeja Krzanowskiego – „Relief II”, Henry’ego Purcella – „An Evening Hymn” oraz Arvo Pärta – „Fratres” (na instrumentach perkusyjnych Leszek Lorent). Na tegorocznej płycie Kasai Allstars – „Around Félicite” Orkiestra Symfoniczna z Kinszasy także zinterpretowała tę kompozycję Estończyka. A zespołu z Konga (bez udziału orkiestry) można było posłuchać niedawno w Lublinie na festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia (relacja). Album Przybylskiego zamykają utwory Wacława z Szamotuł – „Modlitwa, gdy dziatki spać idą” i Henryka Mikołaja Góreckiego – „Already It Is Dusk, Op. 62”.

W pierwszej kolejności najbardziej ucieszyła mnie znakomita wersja „In a Landscape” Cage’a, gdzie Przybylskiemu udało się uzyskać charakterystyczne „zawieszenie czasu”, a następnie wyróżniłbym „Fratres” Arvo Pärt. Choć trudno nie docenić tego, co polski kompozytor uczynił z „An Evening Hymn” Purcella czy XVIII-wieczną suitą Bacha. Najmniej wciągającym fragmentem okazał się dla mnie „Already It Is Dusk, Op. 62” Góreckiego. Tak czy inaczej to ważny album w katalogu Requiem Records i Dux.

 

Oficjalna strona artysty » Strona Requiem Records »Profil na Facebooku »Strona Dux »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.