SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Haco – Qoosui

Ambient ambientowi nierówny, czego dowodzi nowy materiał japońskiej artystki.

Pochodząca z Kobe Haco nagrywa od ponad dwudziestu lat. Odnoszę wrażenie, że jej muzyka jest słabo rozpoznawalna w Polsce. Być może tym razem nastąpi jakiś pozytywny przełom i fani onirycznego ambientu odkryją twórczość Japonki.

Najnowszy album Haco nosi tytuł „Qoosui” (01.09.2017 | Someone Good / Room40). Bardzo ładnie opisał „Qoosui” David Toop, więc odsyłam zainteresowanych na stronę Bandcamp Room40. Momentami jej muzyka odpływa w rejony New Age’u („White Letter from Heaven”), ale takiego z wysokiej półki. Przepiękny „Tidal” z kolei urzeka kruchością, niebanalną melodią oraz eteryczną przestrzenią ambientowych pasm. Nie ma tu mowy o dark ambientowych dronach. Uwodzący „Circle” obezwładni miłośników rozpadających się harmonii Williama Basinskiego czy elektroniki Davida Sylviana  z okresu „Blemish”. Na tych utworach nie kończy się ta wyjątkowa płyta. Regularnie wracam do „Qoosui”. Kompozycje Haco można też potraktować jako swoisty drogowskaz dla bezdusznych twórców ambientu.

 

Strona Room40 »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.